W tym sezonie Ligue 1 "Żelę" zdobył już dziesięć goli, choć z powodu kontuzji stracił trzy miesiące.
Polski napastnik znów na własną rękę rozstrzygnął losy meczu i zapewnił swojej drużynie komplet punktów. W 86. minucie doprowadził do wyrównania. Wykorzystał kardynalny błąd Remiego Gomisa, który odgrywał do bramkarza Caen Vincenta Planté, ale zrobił to tak nieudolnie, że piłkę z łatwością przejął Jeleń. Takich okazji Polak nie zwykł marnować.
Auxerre nie było usatysfakcjonowane remisem z outsiderem ligi, dlatego pokusiło się o jeszcze jeden atak. Na chwilę przed upływem regulaminowego czasu gry długim podaniem do Ireneusza Jelenia popisał się wprowadzony w 85. minucie Lynel Kitambala. 28-letni reprezentant Polski jeszcze raz udowodnił swoje niemałe umiejętności, tym razem prezentując efektownego loba.
- Wygraliśmy dzięki Jeleniowi, który nigdy się nie poddaje. Jego trzymiesięczna absencja była dla nas wielką szkodą - jeszcze raz powiedział trener AJA Jean Fernandez. Auxerre na pięć kolejek przed końcem ma 11 punktów przewagi nad strefą spadkową. - Z 43 punktami możemy być pewni utrzymania, bo są jeszcze drużyny, które mają tylko 31-33 punkty. Ale walczymy dalej. Będziemy szczęśliwi, jeśli uda nam się zakończyć sezon w połowie stawki - przyznał Fernandez.



Imago





















