Niemal cały Poznań żyje środowym spotkaniem Lecha ze Spartą Praga. Stawką będzie awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Gra w dalszej fazie najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek, jest marzeniem nie tylko piłkarzy, ale również działaczy poznańskiego klubu. Powód? Czwarta runda, nawet w przypadku braku awansu do fazy grupowej Champions League, gwarantuje udział w Lidze Europy i co za tym idzie, przyzwoite zyski.
Na pewno lechitów wspierać będą kibice. Wydaje się, że to oni najbardziej wierzą w awans swoich piłkarzy. Wszystkie bilety na mecz ze Spartą zostały już wyprzedany i na obiekcie przy ul. Bułgarskiej zasiądzie komplet - 13,5 tysiąca kibiców! Ale nie wszyscy wybierają się na stadion. Będą również tacy, którzy przed telewizorem będą dopingować "Kolejorza".
- Musimy awansować do kolejnej rundy. Zwłaszcza, że w pierwszym meczu byliśmy lepsi. Teraz nie ma, co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko trzeba wziąć się do roboty i wywalczyć ten awans - powiedział wieloletni kibic "Kolejorza", taksówkarz o imieniu Romuald. - Nie, ja wcale nie żartuję. Jak odpadniemy, to przechodzę na nocne kursy, bo będę zbyt zdenerwowany, by za dnia jeszcze stać w korkach - podkreślił.
W jaki sposób powinien zagrać Lech? Bardziej ofensywnie, czyli zaatakować od początku, czy też ostrożnie, zabezpieczając własną bramkę?
- Nie wiem jak tego dokonamy, ale musimy. Przecież to będzie obciach jak nie przejdziemy do następnej rundy. Zespoły grające tak jak Sparta, powinny przegrywać z mistrzem Polski przynajmniej kilkoma bramkami - twierdzi studiujący na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza Adam. - Ja jestem fanem Lecha niemal od dziecka, choć na stadion nie chodzę często. Nie potrafię sobie jednak wyobrazić, że zabraknie nas choćby w Lidze Europy - dodał.
Nie zabrakło takich, dla których pierwszy mecz był niezwykle nerwowy. - Jezu. Jak ja na nich patrzyłem, jak próbują strzelić tego gola i im nie wychodzi, to rwałem sobie włosy z głowy! Jak teraz nie zdobędą szybko bramki, to będzie po zabawie. Boję się, że ogolą nas jak frajerów. Na szczęście, zajmują się czymś innym niż ja - powiedział Bohdan, na co dzień fryzjer w dzielnicy Jeżyce.
"Kolejorza" wspierać będzie również płeć piękna. Jedną z kobiet, które w środę o 20.00 usiądą przed telewizorem, jest Mariola. - Ja powiem tak: nigdy wielką fanką futbolu nie byłam, ale mogę powiedzieć, że dopinguję naszych chłopaków. Bo widać, że oni chcą, że biegają, że strzelają, tylko im nie wychodzi. A czy wiem, czym jest Liga Mistrzów? No wiem, tam najlepsi są. A przecież Lech ma dobrych piłkarzy - zdradziła Mariola pracująca w jednej z poznańskich dyskotek.
- Nie! Nie! Nie! Nie ma takiej możliwości, jak brak awansu! Rozumiesz? Powtarzam, NIE MA! Musimy ich ograć. Nie, nawet nie dopuszczam do siebie takiej myśli - uważa Piotr, który wybiera się na stadion wspomagać zespół Jacka Zielińskiego.
A jak Waszym zdaniem spisze się Lech? Zdoła awansować do kolejnej rundy, czy też pożegna się z Ligą Mistrzów na trzecim etapie eliminacji? Zapraszamy do dyskusji na forum i w komentarzach pod artykułem.



Eurosport






















adam11118407 - to będzie rewanż i będzie dziśOpublikowane 03/08/2010 o godz. 07:12
Lech już nie ma.Sprzedali się kuchenkom.Opublikowane 02/08/2010 o godz. 20:47
a tak w ogole to kiedy rewanz??Opublikowane 02/08/2010 o godz. 19:20
KOLEJORZ!!!! ;)Opublikowane 02/08/2010 o godz. 18:55