Zaraz po spotkaniu w Internecie pojawiło się sporo plotek, mówiących o tym, że Berbatow rozzłoszczony pominięciem w składzie na mecz z Barceloną, pojechał do domu. - Przyszedł do szatni na koniec - rozwiał wątpliwości Sir Alex Ferguson. Ale najlepszy strzelec Premier League nie oglądał na trybunach meczu z kolegami, którzy nie zmieścili się na ławce rezerwowych.
Angielskie media od dłuższego czasu zastanawiają się, czy Berbatow odejdzie z Manchester United, do którego trafił dwa lata temu z Tottenhamu Hotspur. W Lidze Mistrzów nie trafił do siatki od października 2008. Menedżer „Czerwonych Diabłów” przyznał, że złożenie kadry na mecz przyprawiało go o „ból serca”.
- Wybranie pierwszego składu było proste, ale problem miałem z rezerwowymi. Chciałem przeładować pomocnikami, ponieważ uważałem, że ta strefa była najważniejsza w kwestii gry Barcelony. Mecz mógł się tam rozstrzygnąć. A w tej strefie trzeba wykonać określoną pracę - tłumaczył Fergie powody swoich decyzji personalnych.
- Miałem tylko jednego obrońcę z opcją na pomoc i grę szeroko, więc doszło do wyboru pomiędzy Michaelem Owenem i Dimitarem Berbatowem. Jeśli szukasz kogoś, kto skradnie gola w ostatnich minutach, to z doświadczeniem Owena można na to liczyć - wyjaśnił.
- Także na ten temat
- Więcej informacji



Eurosport























visca el barca
VISCA CATALUNYA
CHAMPEONES CHAMPEONES OLE OLE OLE !!!!!!!!!Opublikowane 29/05/2011 o godz. 12:41