Twarze wszystkich aktorów w 70. minucie spektaklu, jakim był finał tegorocznej Ligi Mistrzów, mówiły wszystko. Ledwo zauważalny uśmiech Pepa Guardioli, oddający ulgę, po fenomenalnej akcji Lionel Messiego, który potwierdził, że świat od czasów Maradony nie wiedział drugiego takiego piłkarza. Jej zwieńczeniem był przepiękny gol Davida Villi na 3:1. Napastnik katalońskiej drużyny pokonał Edwina van der Sara doskonałym strzałem, stojąc w miejscu, kopnął piłkę nie do obrony w okienko bramki. Holender, który w poprzednich minutach dokonywał cudów, broniąc wiele groźnych strzałów, nie miał nic do powiedzenia.
GOL VILLI
(WIDEO)
Nemanja Vidić trzymał się za głowę i niedowierzał. Nie mógł uwierzyć w to, co się właśnie stało. Jego mina wyrażała także bezsilność. Drużyna Manchesteru rozpoczęła nieźle. Liczyła na brak koncentracji barcelończyków na samym początku. Faktycznie Gerard Pique w jednej z początkowych akcji nie do końca zrozumiał, o co chodzi Victorowi Valdesowi, ale skończyło się na strachu. Ofensywa "Czerwonych Diabłów" trwała mniej więcej tyle, co w finale pomiędzy obiema drużynami dwa lata temu, czyli 10 minut.
Później Barcelona opanowała sytuację. Zaczęło się to, co dobrze znamy. Wymiana podań, dzięki czemu Barca odpoczywa i ma siłę później bronić, biegać na najwyższych obrotach przez cały mecz. Po niespełna półgodzinie gry Xavi niesygnalizowanym podaniem uruchomił Pedro, piłka przeleciała przez linię obrony, napastnik Barcelony idealnie przyjął i strzelił obok bramkarza.
GOL PEDRO (WIDEO)
Do tego momentu podopieczni Aleksa Fergusona nie zagrozili rywalom. Wyrównać udało się dosyć szybko. Źle wykonany rzut z autu spowodował, że aktywny i walczący od samego początku Wayne Rooney rozegrał dwójkową akcję z Ryanem Giggsem. Walijczyk otrzymał podanie stojąc na niewielkim spalonym i wycofał do kolegi. Rooney kopnął z pierwszej piłki. Victor Valdes pofrunął, ale nie miał szans tak samo jak Van der Sar przy trafieniu Villi.
GOL ROONEYA (WIDEO)
Kiedy piłkarze schodzili do szatni pachniało niespodzianką. Wydawało się, że Manchester nie odda już tak łatwo pola gry i spróbuje wyrwać zwycięstwo w drugich 45 minutach. Ponadto obrona Katalończyków była osłabiona brakiem Carlesa Puyola. Kiedy ogłoszono oficjalne składy brak środkowego obrońcy wywołał szok.
Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Lionel Messi po wyjściu na murawę zaprezentował się tak, jakby nie walczył z rywalami, tylko z własnym fatum, jakim była niemoc strzelania goli na angielskiej ziemi. Do bramki na 2:1 w rozgrywkach klubowych Argentyńczykowi jeszcze się to nie udało. Sportowa złość jednak zrobiła swoje. Messi dostał piłkę na 25 m, zrobił kilka małych kroków i strzelił z dystansu. Zasłonięty i trochę źle ustawiony Van der Sar przepuścił piłkę. Messi biegł do narożnika cieszyć się jak oszalały. Widać było, ile dla niego znaczył ten gol. Rozłoszczony kopał po drodze wszystko, co się dało. Nawiasem mówiąc było to 98 gol trójki Messi, Pedro, Villa we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.
GOL MESSIEGO (WIDEO)
A reszta? Manchester po golu Davida Villi spróbował zaatakować, szarpał, robił, co mógł, ale na Barcelonę prawie nie ma mocnych w ostatnich sezonach.
Abstrahując od wszelkich animozji, wszyscy kibice piłkarscy mają szczęście oglądać drużynę, która bez wątpienia przejdzie do historii piłki nożnej jak ta, którą do pierwszego Pucharu Europy poprowadził dziewiętnaście lat temu Johan Cruyff. W tamtym meczu do 113. minuty, także na Wembley, grał Pep Guardiola. Dziś trener Barcy i kontynuator wartości, jakie reprezentował sobą tamten zespół, a co więcej nie tyle kontynuator, co szkoleniowiec, popychający grę na inny poziom, przekazujący barceloński gen zwycięstwa swoim zawodnikom.
Pep Guardiola przez trzy lata swojej pracy zdobył 10 trofeów i został najbardziej utytułowanym trenerem w historii klubu. W wieku 40 lat stał się najmłodszym trenerem, który wywalczył dwa Puchary Europy. Rekord odebrał jak na ironię Jose Mourinho (ale dwa Puchary Europy z innymi klubami). Na krajowym podwórku wywalczył trzecie mistrzostwo z rzędu. FC Barcelona w ostatnich sześciu latach trzykrotnie podnosiła trofeum Ligi Mistrzów, a cztery razy w ogóle.
Natomiast Sir Alex Ferguson był bezradny. To wielki trener, ale również on nie potrafił znaleźć sposobu na styl katalońskiej drużyny, w której składzie wystąpiło sześciu zawodników wykształconych piłkarsko w słynnej szkółce La Masii, co również świadczy o sposobie budowania zespołu. Szkocki menedżer nerwowo żuł gumę i zaciskał drżące pięści. Nie miał w sobotę więcej atutów w ofensywie, a w defensywie jego podopieczni nie mieli sił, by biegać 90 minut za rywalami, żeby odebrać im piłkę. Próbowali, starali się, oddali serce, ale na nic się to zdało, bo w zespole Barcy grają piłkarze obdarzeni ogromnym talentem, umiejętnościami, sercem, techniką. W połączeniu daje to futbol bajeczny, jaki oglądaliśmy w tegorocznym finale Ligi Mistrzów.
- Także na ten temat
- Więcej informacji



Imago
























JA Piłką interesuje się od 2005 i od tamtąd POKOCHAŁEM Barcelone za gre nie za wygrane za PIĘKNY FutbolOpublikowane 29/05/2011 o godz. 13:51
Należy jednak uczciwie przyznać ,że w finale byli o wiele lepsi od MUOpublikowane 29/05/2011 o godz. 12:02
PS Nie łudźcie się że kiedyś skończą się kłótnie na linii Real-Barca, a raczej ich kibiców. Zawsze pojawi się ktoś, kto zepsuje dobrą atmosferę.Opublikowane 29/05/2011 o godz. 11:11
Dzieki
A kwalfikacje lm ?Opublikowane 29/05/2011 o godz. 10:19
wkońcu jakiś normalny kibic, masz całkowita rację, bo mecz był piekny, a jak kibic barcy nie mam nic do manchesteru, grali do konca z zaangażowaniem i z podniesionym czołem, chwała im za to bo naprawde manchester ma dobrą drużynę która jeszcze nie raz zaskoczy, mecz był piękny, widowiskowy, 4 gole - piękne gole, szybkie tępo meczu poprostu piekny finał, VISCA EL BARCA!!!!!!!!!!Opublikowane 29/05/2011 o godz. 10:18
Kibice realu wyzywaja spojrz teraz na siebieOpublikowane 29/05/2011 o godz. 10:15
czy nie potraficie docenic pieknego meczu? obie druzyny graly na maxa i daly z siebie wszystko. ktoras przeciez musiala wygrac. powinniscie sie cieszyc ze mecz byl szybki,piekny i padly 4 gole. kurwa cieszcie sie pieknem futbolu a nie gderajcie jak stare baby.Opublikowane 29/05/2011 o godz. 10:12
kibice realu są straszni, ciągle szukają zaczepki, przezywają, przeklinają na forum, ciągle beczą na sędziów, płaczki, na czerwone kartki, a grają chamsko i brutalnie i ten knur mourinho który chlapie łozorem na prawo i lewo a w sumie gówno ma do powiedzenia, nienawidze całego realu i mourinho, zwykli napinacze, a ich kibice to sezonowcy, którzy innych tak wyzywaja, taka jest prawda!Opublikowane 29/05/2011 o godz. 10:07
?Opublikowane 29/05/2011 o godz. 09:51
"Brawo UEFA, pchali pchali te Farse aż wepchali"
Ze strony Realu zero szacunku :/ Jesteście zbyt zapatrzeni w Real i patrząc przez jego pryzmat nie możecie zauważyć, że są też inne drużyny, który w przeciwieństwie do was dysponują większym respectem.
VeB!Opublikowane 29/05/2011 o godz. 09:51
MU:
"Gratuluje i to wszystko"
"Za rok w monachium bedzie rewanz GG Manutd!!
A i gratulacje dla barcy"
"Gratulacje dla Barcy, byli lepsi. Za rok finał taki sam. Tylko wynik odwrotny. Najgorzej będzie pójść jutro do szkoły i spotkać się z kolegami, którzy byli za Barcą... ehhh."Opublikowane 29/05/2011 o godz. 09:50
2.Uporczywe faule Valencii
Więc właśnie - kto tu komu pomagał ?! Frajerzy !!
A co do samego meczu , to raczej jednostronny , Barca zdominowała ManU o czym świadczą gole , strzały na bramkę , posiadanie piłki .
ManU baaaardzo słaby mecz !
Visca el Barca !!!!!!!!!!Opublikowane 29/05/2011 o godz. 09:50
@barney4686, Messi jest dobry bo pomagają mu sędziowie?! Większej bzdury nie słyszałemOpublikowane 29/05/2011 o godz. 09:37