Po kilku minutach popisał się doskonałą interwencją przy strzale Marcosa Senny i dobitce Joana Capdevilli. Przez resztę spotkania były golkiper Legii także spisywał się bez zarzutu i do ostatniego gwizdka zachował czyste konto.
Postawę Polaka docenili kibice Kanonierów, którzy w głosowaniu na stronie skysports.com ocenili go najwyżej w zespole. Fabiański otrzymał notę 8 i wyprzedził Manuela Adebayora (7.9) i Cesca Fabregasa (7.8).
Ósemkę przyznali mu także dziennikarze "The Sun", podobnie jak wybranemu na piłkarza meczu Kolo Toure.
Co ważniejsze, ciepłe słowa dla Fabiańskiego znalazł także menadżer Arsenalu Arsene Wenger.
- Łukasz wszedł na boisko i po chwili popisał się dwiema znakomitymi interwencjami. Zaraz po meczu zdałem sobie sprawę, jak ważne jest, abym w zespole miał dwóch klasowych bramkarzy. Niestety, jeden z nich musi pełnić rolę rezerwowego - powiedział francuski trener.
- Jesteśmy w dobrej sytuacji przed rewanżem z Villareal, ale żeby przejść hiszpański zespół będziemy musieli wspiąć się na wyżyny umiejętności. Droga do Rzymu jest jeszcze daleka, aby do niego dojść moi młodzi piłkarze muszą udowodnić, że są wystarczająco dojrzali - dodał Wenger.



Imago





















