Piłka nożna - Liga Europy
16/02/2012 - 20:46 - Aktualizacja 17/02/2012 - 08:08Remis ambitnej Wisły! Otwarta sprawa awansu (WIDEO)

Piłkarze Wisły Kraków zasłużyli na uznanie! Grając przez większość meczu w osłabieniu przeciwko Standardowi Liege i przegrywając od 28. minuty 0:1, nie załamali się i zdołali wyrównać w dramatycznych okolicznościach! 1:1 oznacza, że sprawa awansu przed rewanżem w Liege jest nadal otwarta!
Gospodarze obiecująco rozpoczęli dwumecz z belgijską drużyną. Łukasz Garguła już na początku meczu miał dwie doskonałe okazje na gola. Najpierw nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Sinanem Bolatem, a następnie piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
W 27. minucie sytuacja Wisły stała się dramatyczna. Po fatalnym zagraniu Gervasio Nuneza, faulem we własnym polu karnym musiał ratować się Michał Czekaj. Pech chciał, że zawodnik „Białej Gwiazdy” był ostatnim obrońcą przed Siergiejem Pareiką i sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Z jedenastu metrów nie pomylił się Gohi Bi Cyriac.
Po przerwie piłkarze trenera Kazimierza Moskala zagrali z zębem. Nie odpuszczali żadnej piłki i z całych sił walczyli o doprowadzenie do wyrównania. Momentami, grając przecież w osłabieniu, byli nawet stroną mocno dyktującą tempo. Wysiłki krakowian zostały nagrodzone w samej końcówce. Z rzutu wolnego dośrodkował Maor Melikson, a z najbliższej odległości piłkę brzuchem wepchnął Cwetan Genkov.
Z dobrej strony nie pokazał się natomiast Patryk Małecki. „Mały” nie błyszczał na boisku, a kiedy Moskal zdecydował się go zmienić, ten schodząc nie podziękował za grę trenerowi i udał się od razu do szatni.
Rewanż za tydzień (23. lutego) w Liege.
Powiedzieli po meczu:
Kazimierz Moskal (trener Wisły Kraków): Chciałem podziękować swoim zawodnikom za postawę, szczególnie po tym, jak straciliśmy jednego zawodnika i bramkę. Mam jednak wrażenie, że nawet grając w dziesięciu, dominowaliśmy na boisku. Udało nam się strzelić gola, co też podniesie morale naszej drużyny. Dalej mamy takie same jak wcześniej szanse na awans. Pokazaliśmy już, że potrafimy wygrywać na wyjeździe i możemy tego dokonać w Beglii.
Jose Riga (trener Standardu Liege): Należą się gratulacje miejscowej ekipie za walkę, chęć wyrównania mimo gry bez jednego zawodnika. Gdybyśmy patrzyli teraz tylko na końcowy wynik, to moglibyśmy być zadowoleni. Jednak z przebiegu spotkania widać, że była okazja osiągnąć tu więcej. Tajemnicą było, jak Wisła zaprezentuje się po przerwie zimowej. Okazało się, że bardzo dobrze. Przez kartki otrzymane tutaj nie będą mogli zagrać w rewanżu Kanu i William Vainqueur.
Wisła Kraków - Standard Liege 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Gohi Bi Cyriac (28-karny), 1:1 Cwetan Genkow (88).
Żółte kartki: Wisła - Cwetan Genkow; Standard - Reginal Goreux, Kanu, William Vainqueur. Czerwona kartka - Wisła: Michał Czekaj (26-faul).
Sędzia: David Borbalan (Hiszpania). Widzów: 21 170.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
8 Do 17 z 17