Piłka nożna - Liga Europy
23/02/2012 - 09:04 - Aktualizacja 23/02/2012 - 09:08Śmierć wstrząsnęła Standardem przed rewanżem z Wisłą

O ile dzień przed rewanżowym meczem Wisły Kraków ze Standardem Liege w 1/16 Ligi Europa humorem tryskał Kazimierz Moskal, o tyle struty chodził Jose Riga, trener Belgów. - Kilka elementów jest przeciwko nam, ale już wiele razy udowodniliśmy, że w takich chwilach potrafimy wygrywać - stwierdził.
W drużynie Standardu Liege w czwartkowym spotkaniu z powodu pauzy za żółte kartki nie zagrają brazylijski obrońca Kanu oraz francuski pomocnik William Vainqueur.
Kontuzjowany jest z kolei wenezuelski lewoskrzydłowy Luis Manuel Seijas. Do listy kłopotów dodać należy jeszcze przykrą informację o nagłej śmierci trenera przygotowania fizycznego Standardu Guya Namuroisa.
- Jest kilka elementów, które grają przeciw nam. Nie jesteśmy w łatwej sytuacji, ale wiele razy udowadnialiśmy, że w takich chwilach potrafimy wygrywać. Jeśli mamy problemy indywidualne, musimy liczyć na kolektyw - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Jose Riga.
Trener zespołu z Liege niezbyt chętnie odniósł się do tragedii Guya Namuroisa. - Nie chcę używać jego śmierci jako wymówki, ale to nie mogło nie wpłynąć na nasze przygotowanie do meczu z Wisłą. Na pewno piłkarze podczas tego spotkania będą myśleli o zmarłym trenerze - łamiącym się głosem mówił Riga.

Szkoleniowiec Standardu dodał także, że zna Wisłę lepiej niż tydzień temu. - Wiem o Wiśle więcej, chociaż już przed pierwszym meczem sporo wiedziałem. Byłem przekonany o jakości polskich piłkarzy, a w Krakowie utwierdziłem się w tym przekonaniu. Doceniamy klasę rywala, ale w rewanżu, mimo wielu przeciwności losu, chcemy powalczyć o awans do kolejnej rundy - zapowiedział Jose Riga.
W EUROSPORT.PL O GODZINIE 19:00 RELACJA NA ŻYWO Z REWANŻOWEGO MECZU STANDARD LIEGE - WISŁA KRAKÓW








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 9 z 9