To była 68. minuta przedostatniego grupowego meczu Legii w LE. Zarówno warszawiacy, jak i goście z Eindhoven mieli zapewniony już awans do fazy pucharowej. Gra toczyła się jednak o pierwsze miejsce w grupie. Legia przegrywała 0:2, ale w sercach fanów stołecznego klubu tliła się jeszcze iskierka nadziei na komplet punktów. W końcu wcześniej ich pupile podnosili się z niemniejszych opresji w dwumeczu ze Spartakiem Moskwa, a nieco mniejsze straty skutecznie odrabiali też w innych spotkaniach Ligi Europy. Młodziutki, bo zaledwie 18-letni Zakaria Labyad, z zimną krwią pewnie sfinalizował jednak kontrę PSV, podwyższając wynik na 3:0 dla gości i ostatecznie odbierając legionistom wiarę w powodzenie.
Urodzony w Holandii Marokańczyk, którego porównuje się do byłego kolegi z PSV Ibrahima Afellaya (obecnie gra w Barcelonie) już wkrótce stanie się zawodnikiem kolejnego rywala Legii w europejskich pucharach - Sportingu Lizbona. Portugalczycy mieli wprawdzie poważną konkurencje w wyścigu o pozyskanie Labyada w postaci Chelsea, ale wcześniej wyszli z konkretną propozycja.
- Sporting mógłby być idealnym miejscem docelowym dla Labyada, który wciąż rozwija się jako piłkarz i tam miałby szanse od początku odgrywać znaczącą rolę - przyznał menadżer 18-letniego pomocnika PSV.
Kontrakt ma zostać podpisany jeszcze w trakcie obecnego okna transferowego i obowiązywać przez 5,5 roku. Na szczęście dla Legii przeprowadzka piłkarza z Eindhoven do Lizbony będzie miała miejsce dopiero latem, czyli po wygaśnięciu umowy z PSV. Wprawdzie Labyada i tak nie mógłby wystąpić w składzie Sportingu w tej edycji Ligi Europy, ale na pewno miałby sporo do przekazania odnośnie Legii swoim nowym pracodawcom.
Mecze Legii ze Sportingiem w 1/16 LE zaplanowane są na 16 i 23 lutego.



Imago






















mecze w lutym nie marcu!Opublikowane 13/01/2012 o godz. 20:28