Wolfswinkel to jedno z gorących nazwisk rynku transferowego. Na jego osobę zasadza się kilka wielkich klubów. Manchester United wydaje się przewodzić stawce, a w angielskich mediach co i raz publikowane są plotki na temat ewentualnego transferu do Anglii. Oprócz Manchesteru do walki o tego piłkarza włączyła się podobno również Chelsea. Są zatem dwie możliwości, że Domingos Paciencia nie skorzysta w meczu z Legią ze swojego najskuteczniejszego zawodnika - kontuzja lub sprzedaż.
Z doniesień portugalskich mediów wynika, że Wolfswinkel nabawił się kontuzji mięśni skośnych brzucha. Nie będzie on mógł wystąpić przynajmniej w czterech najbliższych meczach. W najgorszym wypadku pauza może potrwać do spotkania z Nacionalem, czyli tydzień przed meczem z Legią. Nawet jeśli "Wolf" wyleczy się, to straci sporo treningów i nie musi na Legię być w szczytowej formie. Innym kontuzjowanym zawodnikiem Sportingu jest Fabian Rinaudo. Argentyńczyk wraca do zdrowia po złamaniu kostki.
Wyeliminowanie Sportingu jest dla Legii ogromnie trudnym zadaniem do wykonania. Poza samą renomą i jakością piłkarzy, drużyna powinna być w gazie, bo do meczu z Legią rozegra siedem spotkań. Legioniści natomiast sprawdzą się do tego czasu tylko w sparingach i w Superpucharze z Wisłą 11 lutego, który będzie najważniejszym testem. Szanse Legii w spotkaniu ze Sportingiem można porównywać do momentu z rewanżowego meczu ze Spartakiem w Moskwie, gdy legioniści przegrywali 0:2 do 29. minuty. Nikt chyba wówczas nie wierzył w awans do fazy grupowej LE.
Małym światełkiem w tunelu dla Legii mogą być dwa mecze Sportingu w krótkim odstępie czasu tuż przed 1/16 finału Ligi Europy. Portugalczycy zagrają z wymagającymi w tym sezonie drużynami z Madery, które mogą zmęczyć podopiecznych Domingosa Paciencii. Najpierw Sporting zmierzy się z Nacionalem o finał Pucharu Portugalii, a później w lidze z Maritimo, które jest w tym momencie piąte w tabeli i traci do Sportingu tylko trzy punkty.
Najbliższe spotkanie Sportingu można nazwać meczem o sześć punktów. 15 stycznia jego rywalem będzie Braga, mająca na koncie 28 punktów, czyli tyle samo ile Sporting i zajmująca czwarte miejsce. Braga to poprzednia drużyna Domingosa Paciencii. Szkoleniowiec ten właśnie z Bragą wyeliminował w 1/16 finału Ligi Europy Lecha Poznań.
- Także na ten temat



Imago





















