Carroll trafił do zespołu mistrza Grecji pod koniec stycznia tego roku. Do tej pory brał udział jedynie w treningach i przesiedział na ławce rezerwowych dwa ligowe spotkania Greckiej Super League. Również w roli zmiennika rozpoczął wyjazdowe spotkanie w 1/16 Ligi Europy z Rubinem Kazań.
W 71. minucie jego nowi koledzy za sprawą Davida Fustera wyszli na prowadzenie 1:0. Dwie minuty później sprawy zaczęły jednak wyglądać mniej przyjemnie dla Olympiakosu - pierwszy bramkarz mistrzów Grecji, Balazs Megyeri, faulem powstrzymał atak gospodarzy. Za swoją interwencję otrzymał czerwoną kartkę, a Rubinowi został przyznany rzut karny.
Po przymusowo krótkiej rozgrzewce, na boisku zameldował się rezerwowy golkiper Roy Carroll, zmieniając zdobywcę bramki Davida Fustera. Zajął miejsce między słupkami, a naprzeciwko niego w odległości 11 metrów piłkę ustawił Bibras Natcho. Perspektywa nie była najprzyjemniejsza, bo przecież północnoirlandzki bramkarz już za chwilę mógł mieć puszczonego gola, mimo że w oficjalnej grze w nowym klubie nie dotknął nawet piłki!
Do pierwszego kontaktu z futbolówką jednak doszło. Ba! Okazał się być jak spełnienie marzeń. Carroll wyczuł intencje strzelca i pewnie sparował piłkę w bok. Skutecznej dobitce ze strony piłkarzy Rubina zapobiegli obrońcy.
Korzystny wynik Olympiakos dowiózł do końca spotkania i w rewanżu będzie zdecydowanym faworytem do awansu do 1/8 finału Ligi Europy, w czym swój olbrzymi udział będzie miał Roy Carroll.
Jeśli oczywiście dla kontrastu za tydzień nie da plamy w Pireusie...
WIDEO: Gol Fustera
WIDEO: Carroll broni rzut karny
- Także na ten temat



AFP





















