- Wyjazdowe spotkanie w Bradze jest tak samo trudne jak rywalizacja na boisku Porto czy Sportingu. Nie ma już w Portugalii wielkiej trójki, Braga spowodowała, że są teraz cztery liczące się kluby - w ten sposób skomplementował przeciwników trener Benfiki, Jorge Jesus.
Jego zawodnicy przed tygodniem wypracowali sobie wiele bramkowych sytuacji, lecz tylko dwa razy udało im się pokonać golkipera rywali. Gole Jardela i Oscara Cardozo byłyby świetną zaliczką przed rewanżem, gdyby nie przedzieliło je trafienie Vandinho. Bramka zdobyta przez piłkarzy Bragi w Lizbonie to nie jedyne zmartwienie szkoleniowca "Orłów", który w czwartkowy wieczór nie będzie mógł skorzystać z zawieszonego za kartki Pablo Aimara.
Obie drużyny w swojej historii rywalizowały ze sobą aż 110 razy. Benfica wygrała 72 z tych spotkań, 27 zakończyło się remisem, a 11 razy wygrywali gracze z Estadio AXA. Jeżeli gospodarzom uda się zwyciężyć po raz dwunasty w historii bezpośrednich starć, to będzie to również oznaczać porażkę nr 100 w historii występów w europejskich pucharach dla zespołu z Lizbony.
Rozstrzygnięta wydaje się za to sprawa awansu w drugim półfinale. Co prawda na "El Madrigal" żadnemu przeciwnikowi "Żółtej Łodzi Podwodnej" nie gra się łatwo, lecz wydaje się niemożliwe, by piłkarzom Villarreal udało się odrobić czterobramkową stratę z pierwszego spotkania, wygranego przez zespół Porto aż 5:1.
Eurosport.pl przeprowadzi relację tekstową z meczu Braga - Benfica. Początek o godzinie 21:00. Zapraszamy.
- Także na ten temat



AFP






















PORTO - Braga i zwycięstwo PORTO! :)Opublikowane 05/05/2011 o godz. 17:54