Piłka nożna - Liga Europy
29/07/2010 - 19:40 - Aktualizacja 29/07/2010 - 22:29Wstyd? Nie, przecież jest jeszcze San Marino...

FC Szawle - postawa tej drużyny zmyliła większość kibiców w Polsce. Po wygranej Wisły Kraków w dwumeczu 7:0, spodziewaliśmy się podtrzymania dobrej serii przez ekipę "Białej Gwiazdy". Niestety za mocnym rywalem okazała się trzecia drużyna azerskiej ligi. Wisła poległa z Karabachem 0:1.
Koszmar Levadii Tallin powrócił. Tym razem do kompromitacji doszło na Suchych Stawach. Od pierwszej minuty dało się zauważyć, że to nie będzie łatwe spotkanie, ale chyba nikt nie przypuszczał, że drużyna prowadzona przez Henryka Kasperczaka polegnie w starciu z przyjezdnymi z Agdamu.
Szansę oficjalnego debiutu w zespole "Białej Gwiazdy" dostali obrońca Gordan Bunoza i pomocnik Dragan Paljić. Jak wypadli? Pierwszy w 83. minucie wyleciał z boiska za dwie żółte kartki, a drugiemu sił na "szarpanie" starczyło tylko na pierwszą połowę. Zresztą i tak były zawodnik Kaiserslautern za wiele nie pokazał.
Zaraz po pierwszym gwizdku sędziego, Mateusz Kowalski nieczysto trafił w piłkę, ale mimo wszystko zatrzymała się ona na słupku bramki gości. Przez długi czas była to jedyna dogodna okazja Wisły na strzelenie gola. Mecz był wyrównany, a goście wcale nie zamierzali ograniczać się do głębokiej defensywy.
Dramat ekipy Kasperczaka rozpoczął się w 69. minucie gry, kiedy to wprowadzony kilka sekund wcześniej Vugar Nadirov wykorzystał niepewną interwencję Piotra Brożka i niezbyt precyzyjnym strzałem pokonał Milana Jovanica.
Następnie wspomniany Bunoza osłabił swój zespół, a szczyt nieudolności gospodarzy nastąpił w doliczonym czasie gry. Wprowadzony po przerwie Patryk Małecki (swoją drogą najlepszy gracz "Białej Gwiazdy" w tym meczu) został nieprzepisowo powstrzymany w polu karnym gości. Sędzia wskazał na wapno, a do piłki podszedł najbardziej doświadczony zawodnik gospodarzy, Maciej Żurawski. Jednak i on musiał nie wytrzymać nerwowo, bo oddał fatalny strzał z 11 metrów. "Magic" zdecydował się na siłowy wariant, posyłając futbolówkę w sam środek bramki. Farhad Velijew bez większych problemów sparował te uderzenie.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się 5 sierpnia w Baku. Jednak czy z taką grą Wisła może powalczyć o awans? Wydaje się to mało prawdopodobne, ale jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia.
Wisła Kraków - Karabach Agdam 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Vugar Nadirov (69)
Żółta kartka - Wisła Kraków: Gordan Bunoza. Czerwona kartka - Wisła Kraków: Gordan Bunoza (81 - za drugą żółtą).
Sędziował: Tom Harald Hagen (Norwegia). Widzów 4000.
W 90. min. Maciej Żurawski nie wykorzystał rzutu karnego dla Wisły.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
37 Do 46 z 46