Piłka nożna - Liga Europy
06/08/2010 - 07:47 - Aktualizacja 06/08/2010 - 09:16A na drugi dzień kac. Prasa po Wiśle

Kibice mają nadzieję, że dzień po kompromitującej porażce z Karabachem piłkarze Wisły Kraków czują moralnego kaca. Tak przynajmniej nakazywałaby przyzwoitość, ale nie można być tego do końca pewnym. Prasa w krytyce jest powściągliwa. W sumie ile można znaleźć przymiotników, by opisać dno Wisły?
Po tak koszmarnym występie "Wisły Kraków" trudno stwierdzić, czy pierwsza strona "Przeglądu Sportowego" jest na serio, czy jednak redaktor prowadzący gazetę chciał sobie zadrwić? Czołówka z Ebim Smolarkiem zapowiada piątkowy start ekstraklasy. Tytuł: "Liga z gwiazdami". No właśnie, żart czy nie? Bo w odniesieniu do polskiej piłki termin "gwiazda" nabiera, mówiąc eufemistycznie, trochę innego wymiaru.
Wzmianka o meczu wiślaków wędruje na dół strony. Później czytamy, że nastąpiła "Kompromitacja drużyny Kasperczaka". - To straszne, dobitne, ale niestety prawdziwe. "Biała Gwiazda" drugi rok z rzędu zawstydziła nas na międzynarodowym forum - słusznie zauważa gazeta. Konie relacji z meczu to już ostre podsumowanie klubu jako całości i jego dokonań na międzynarodowej arenie.
Bardzo trafioną i celną krytykę zaproponowała w tytule "Gazeta Wyborcza". A ten głosi, że "Dno Wisły jest w Azerbejdżanie" - nic dodać nic ująć. - To była największa kompromitacja Wisły w erze Bogusława Cupiała, boleśniejsza niż klęski z norweską Valerengą i gruzińskim Dynamem Tibilisi poniesione kilka lat temu, gdy drużynę prowadził trener Kasperczak - czytamy w sprawozdaniu "GW". Rafał Stec w swoim felietonie wytyka czym stoi polski futbol. - To fascynujące zjawisko psychologiczne - im bardziej nasi przegrywają, tym bardziej widzą w sobie faworytów.
"Rzeczpospolita" również trafnie diagnozuje jeden z problemów polskiej piłki. "Przepłacani, rozpieszczani i słabi". Zdaniem "Rz" żadna porażka polskiego klubu w tej edycji europejskich pucharów nie boli tak bardzo jak "wstyd Wisły z Azerbejdżanu". Pada również ważne zdanie odnośnie trenera Kasperczaka oszczędzonego w poprzednich dwóch tytułach. - Cupiał dał się nabrać, sprowadzając do klubu trenera Henryka Kasperczaka, który w ubiegłym roku spadł z Górnikiem Zabrze do pierwszej ligi i udowodnił, że futbol zmienia się szybciej niż rozwija jego trenerski warsztat - pisze Michał Kołodziejczyk i trudno się z nim nie zgodzić.
- Z Wisłą nie dzieje się nic przypadkowego. Kompromituje polski futbol regularnie - dodaje dziennikarz "Rzeczpospolitej".
Na koniec "Super Express". Tabloid jakby chciał jeszcze bardziej pognębić Wisłę i poświęca jej malutką kolumnę z pytaniem: "Jak wam nie wstyd?!".








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
2 Do 11 z 11