Siedem minut pierwszej połowy zdecydowało o pożegnaniu się Wisły Kraków z europejskimi pucharami. W wielkim upale przyszło grać podopiecznym Henryka Kasperczaka na stadionie Tofika Bachramowa w Baku. Dodatkowo ponad trzydzieści tysięcy kibiców żywiołowo dopignowało drużynę Karabachu Agdam. Wydaje się, że gospodarze zdominowali wiślaków. Okazję na począku zepsuł Maciej Żurawski, który będąc sam na sam z bramkarzem Ferhadem Welijewem zamiast strzelać podał mu futbolówkę w ręce. Potem było tylko gorzej.
Worek z bramkami "rozpruł" w 28. minucie Afran Ismajłow, który wykorzystał dobre dogranie i strzałem głową pokonał Milana Jovanicia. Wcześniej serbskiego bramkarza wyręczył słupek. Wicemistrzowie Polski nie zdołali się otrząsnąć po stracie bramki, a Raut Alijew podwyższył na 2:0. Tym razem reprezentant Azerbejdżanu, Ismajłow obsłużył kolegę, a ten strzałem głową po koźle pokonał Welijewa. Przy dwóch trafieniach spóźniony przy interwencjach był Mateusz Kowalski. Jakby tego było mało, w 35. minucie prostopadłym podaniem uruchomił Rashada Sadigowa. Ten "zapytał" golkipera Białej Gwiazdy "w który róg?" i płaskim strzałem nie dał mu szans. Byo 3:0 i europejskie puchary oddaliły się daleko za horyzont. Podsumowanie pierwszej połowy rzucające się na myśl to: żenada, kompromitacja.
Ostre słowa trenera Henryka Kasperczaka musiały paść w przerwie. Wiślacy wyglądali lepiej, jednak z każdą minutą widać było, że nie wytrzymują trudów tego spotkania. Gospodarze motorycznie o klasę przewyższali zawodników z Krakowa. W Wiśle od początku 2. połowy wybiegł Paweł Brożek. To właśnie najlepszy strzelec wiślaków w ostatnich sezonach w 57. minucie wpisał się na listę strzelców. Brożek precyzyjnym strzałem przy słupku wykończył dwójkową akcję z Rafałem Boguskim.
Właśnie ten ostatni ustalił wynik meczu w 88. minucie wykorzystując błędy w obronie drużyny Karabachu Agdam. To było na tyle Wisły Kraków w europejskich pucharach sezonu 2010/2011. Po wczorajszej porażce Lecha Poznań w rywalizacji ze Spartą Praga, kolejny polski klub dał sygnał pokazując, w którym miejscu znajduje się polski klubowy futbol. Po odpadnięciu z Ligi Europy pozostanie Henryka Kasperczaka na ławce trenerskiej Wisły wydaje się wątpliwe. Tym bardziej, że poczynaniom Białej Gwiazdy z trybun stadionu w Baku przyglądał się właściciel Bogusław Cupiał. Jak będzie to się okaże?
Karabach Agdam - Wisła Kraków 3:2 (3:0)
Bramki: 1:0 Afran Ismajłow (28 - głową), 2:0 Raut Alijew (33 - głową), 3:0 Rashad A. Sadigow (35), 3:1 Paweł Brożek (57), 3:2 Rafał Boguski (88).
Żółte kartki: Wisła Kraków - Maciej Żurawski, Patryk Małecki.
Sędziował: Buelent Yildirim (Turcja). Widzów ok. 30 000.
Karabach: Ferhad Welijew - Maksim Miedwiedew, Rashad A. Sadygow, Ansi Agolli, Samir Abbasow - Rashad F. Sadygow, Afran Izmaiłow, Admir Teli, Raut Alijew (61. Vugar Nadijew) - Andrejs Rubins (87. Emin Imamalijew), Giorgi Adamia (81. Asłan Kerimow).
Wisła: Milan Jovanić - Erik Cikos, Mateusz Kowalski, Junior Diaz, Piotr Brożek - Radosław Sobolewski, Dragan Paljić (46. Paweł Brożek), Tomas Jirsak (46. Cezary Wilk), Patryk Małecki (80. Wojciech Łobodziński) - Rafał Boguski, Maciej Żurawski.
- Także na ten temat



Other Agency






















no i osiagnie mistrzostwo heheheheOpublikowane 05/08/2010 o godz. 22:52
a w takim klubie z San Marino, SS Murata
gra Brazylijczyk, ale nie zwykły, ale Aldair (Roma zastrzeżyła numer 6 bo grał z nim właśnie Aldair) i teraz gra, ale nie wiem czy jeszcze, w SS Murata, więc kto wieOpublikowane 05/08/2010 o godz. 21:15
Kto będzie następny może jakaś drużyna z San Marino. A potem się ludzie dziwią ,że nasza liga jest niżej notowana od ligi Ekwadoru czy nawet Ligi ChińskiejOpublikowane 05/08/2010 o godz. 20:47