Piłka nożna - REMES Puchar Polski
06/05/2009 - 17:18Tragiczne karne Polonii. Lech w finale!

Lech Poznań awansował do finału Pucharu Polski po wygranej z Polonią Warszawa. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1. Dogrywka również nie wyłoniła zwycięzcy i o sukcesie zadecydowały rzuty karne. Zespół "Czarnych Koszul" egzekwował je fatalnie przegrywając 0:3.
Po dramatycznym spotkaniu rewanżowym półfinału Remes Pucharu Polski i fatalnych w wykonaniu Polonii, rzutach karnych Lech Poznań awansował do finału rozgrywek. Zespół "Czarnych Koszul" nie wykorzystał żadnego z trzech rzutów karnych. W drużynie gospodarzy pudłowali kolejno: Radek Mynar, Jarosław Lato i Radosław Majewski.
Na koszmarne "jedenastki" Polonii celnie odpowiedzieli zawodnicy Lecha Poznań. Kucharski, Stilić i Anderson Cueto nie dali szans broniącego w barwach stołecznego klubu, Radosławowi Majdanowi.
W regulaminowym czasie gry i po dogrywce był remis 1:1, podobnie jak przed tygodniem.
Mecz rozpoczął się od ataków Lecha Poznań. "Kolejorz" próbował w tradycyjny dla siebie sposób, atakować skrzydłami, ale obrońcy Polonii radzili sobie z dośrodkowaniami perfekcyjnie.
W pierwszej połowie zawodnicy oddali tylko jeden celny strzał. Jarosław Lato usiłował wykorzystać złe warunki atmosferyczne i rzęsisty deszcz, ale jego uderzenie z ponad 30 metrów nie zaskoczyło golkipera Lecha, Ivana Turiny.
Druga część gry pomimo coraz gorszej aury przyniosła więcej składnych akcji z obu stron. W 60. minucie spotkania rezerwowy Tomasz Bandrowski sprytnie nabrał sędziego i wywalczył rzut karny dla gości. Okazji nie zmarnował rekonwalescent, Hernan Rengifo i Lech prowadził 1:0.
Walcząca do końca drużyna Polonii zdołała doprowadzić w 87. minucie do remisu za sprawą celnego uderzenia głową Tomasza Jodłowca.
Rezultat 1:1, spowodował, że sędzia Mirosław Górecki zażądził dogrywkę, w której żadnej z ekip nie udało się strzelić gola. O awansie do finału Remes Pucharu Polski miały zatem rozstrzygnąć rzuty karne.
Po meczu powiedzieli:
Jacek Grembocki (trener Polonii): Bardzo dobry, dobra gra Polonii przeciw świetnej drużynie, jaką jest Lech. Szkoda dwóch sytuacji - karnego dla Lecha, co uświadomiłem sobie oglądając szybko powtórkę w telewizji oraz tego, że Jacek Kosmalski w 94. minucie nie wykorzystał okazji będąc pięć metrów od bramki. Ćwiczyliśmy karne, ale po raz kolejny okazało się, że nie jest to taki łatwy element gry, jak się niektórym wydaje.
Franciszek Smuda (trener Lecha): Mimo plagi kontuzji, +krótkiej+ ławki zdołaliśmy awansować do finału, co nas bardzo cieszy. Mam nadzieję, że choć końcówka sezonu zapowiada się morderczo, to ten awans doda nam wszystkim sił. Zrobiliśmy duży krok ku cennemu trofeum, a resztę dzieła chcemy dokończyć w finale.
Polonia Warszawa - Lech Poznań 1:1 (1:1, 0:0), karne 0:3
Pierwszy mecz - 1:1, awans - Lech Poznań.
Bramki: 0:1 Hernan Rengifo (60-karny), 1:1 Tomasz Jodłowiec (87- głową).
Żółte kartki - Polonia Warszawa: Radek Mynar
Lech Poznań: Robert Lewandowski, Dimitrije Injac, Manuel Arboleda
Polonia Warszawa: Radosław Majdan - Radek Mynar, Tomasz Jodłowiec, Łukasz Skrzyński, Vlade Lazarevski (76. Mariusz Zasada) - Łukasz Piątek (67. Jacek Kosmalski), Łukasz Trałka, Igor Kozioł, Radosław Majewski, Jarosław Lato - Filip Ivanovski (84. Adrian Mierzejewski).
Lech Poznań: Ivan Turina - Marcin Kikut (119. Cueto Anderson), Zlatko Tanevski, Manuel Arboleda, Jakub Wilk - Semir Stilić, Dimitrije Injac (46. Tomasz Bandrowski), Rafał Murawski, Sławomir Peszko - Hernan Rengifo, Robert Lewandowski (72. Dawid Kucharski).








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0