Piłka nożna - La Liga
02/09/2010 - 23:56 - Aktualizacja 03/09/2010 - 00:14Co jest z Guardiolą? Keita potwierdza słowa Zlatana

Kilka dni temu Zlatan Ibrahimovic mocno zaatakował swojego byłego szkoleniowca, Josepa Guardiolę z Barcelony. Szwed zarzucił trenerowi, że przede wszystkim nie miał on czasu na żadne rozmowy, które wyjaśniłby jego pozycję w klubie. O tym, że usiądzie na ławce, Zlatan dowiadywał się tuż przed meczem.
Ibrahimovic powrót do Włoch, a konkretnie do drużyny Milanu, odbiera niczym wybawienie z koszmaru, jakim był jego pobyt w Barcelonie. Reprezentant "Trzech Koron" drugą połowę sezonu przesiedział przede wszystkim na ławce rezerwowych. Po tym jak Zlatan zameldował się w Mediolanie, niemal natychmiast zaczął mówić o swojej współpracy z twórcą ostatnich sukcesów "Blaugrany". Jak twierdzi piłkarz, była ona daleka od ideału. Najbardziej denerwował go fakt, że Guardiola praktycznie w ogóle z nim nie rozmawiał.
Słowa Ibrahimovica potwierdził pomocnik Barcelony Seydou Keita. Do sytuacji doszło na konferencji prasowej, podczas której ogłoszono... przedłużenie kontraktu z reprezentantem Mali, do 2014 roku. Jednak w przeciwieństwie do Szweda, nie ma on najmniejszego problemu z "małomównością" Pep'a.
- Ja także nie rozmawiam z Guardiolą - wyznał. - Ale jestem tu po to, aby grać i zarabiać. Szef (Guardiola) mówi do mnie wtedy, kiedy jestem na murawie i zawsze stara się upewnić, że daję drużynie to, co najlepsze - powiedział z rozbrajającą szczerością Keita.
Nowy piłkarz "Rossonerich" nie mógł zrozumieć, dlaczego trener o swoich decyzjach personalnych i fakcie, że ponownie będzie musiał się zadowolić rolą zmiennika, informował go dopiero przed samym meczem. Taka sytuacja powodowała coraz większą frustrację u Szweda i w rezultacie jego agent zaczął mówić o zmianie otoczenia. To jeszcze bardziej utrudniło pobyt Ibrahimovica w Barcelonie, który miejsce w pierwszej jedenastce stracił na rzecz Pedro.

Zlatan został wypożyczony do Milanu na rok, z opcją pierwokupu. Jeśli drużyna z San Siro zdecyduje się na jego pozyskanie, wówczas będzie musiała zapłacić ponad 24 miliony euro. Gorzej, jeśli Szwed nie sprawdzi się w nowym zespole i będzie musiał wrócić na Camp Nou... Wówczas, prawdopodobnie, czeka go kolejne spotkanie z Guardiolą, czyli jak sam twierdzi "małym trenerem"...








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
6 Do 15 z 15