Piłka nożna - La Liga
26/06/2009 - 19:05Real chce grać tak jak... Barcelona!

Dyrektor sportowy Realu Madryt Jorge Valdano, nie był zachwycony postawą "Królewskich" w poprzednim sezonie. Dlatego w Madrycie doszło do wielu zmian, nie tylko w składzie zespołu, ale również na najważniejszych stanowiskach. Argentyńczyk wierzy, że idą lepsze czasy dla Realu.
Valdano twierdzi, że lekcja futbolu, jaką Real dostał od Barcelony, otworzyła ludziom oczy. Drużyna prowadzona wówczas przez Juande Ramosa, dostała baty, przegrywając z Katalończykami na Santiago Bernabeu aż 2:6.
- Wszyscy w Madrycie zrozumieli, że styl gry Barcelony włączając w to efektywność i efektowność, jest naprawdę godny podziwu - powiedział Valdano.
Zdaniem byłego, 22-krtonego reprezentanta Argentyny, jest tylko jeden sposób, by zbliżyć się do poziomu prezentowanego przez podopiecznych Josepa Guardioli.
- Właśnie dlatego, z tak dużą determinacją, działamy na rynku transferowym - przyznał Valdano, który nie mógł uwierzyć w ogromną różnicę dzielącą obie ekipy. - Nigdy wcześniej nie widziałem tak dużej różnicy między Barceloną i Realem. Ale to jest klub (Real), który nigdy się nie poddaje - dodał.
Florentino Perez już raz, pełniąc stanowisko prezydenta, doprowadził Real Madryt do wielkich sukcesów. Valdano nie ukrywa, że teraz ma być podobnie.
- W historii klubu z Madrytu, często w kluczowych momentach pojawiał się ktoś, kto myślał przyszłościowo i wykazywał się konsekwencją - powiedział zawodnik Realu w latach 1984-1987.
Valdano to człowiek, który z racji pełnionej funkcji, jest odpowiedzialny za negocjacje z innymi drużynami i piłkarzami. Argentyńczyk twierdzi, że kupienie dobrego hiszpańskiego zawodnika, graniczy niemal z cudem.
- Udowodniliśmy, do czego dochodzi, kiedy próbujesz pozyskać czołowego hiszpańskiego piłkarza. Mniej wysiłku kosztuje nas ściągnięcie wielkiej gwiazdy z innego kraju, niż reprezentanta Hiszpanii, który nigdy nie otarł się nawet o trzecie miejsce w plebiscycie "Złotej Piłki" - uważa Valdano. - Taka jest rzeczywistości i musimy się z tym pogodzić.
Dyrektor sportowy "Królewskich" ma na myśli transferową sagę związaną z pozyskaniem Davida Villi. Valencia kilka razy zmieniała kwotę, za jaką piłkarz miałby przejść na Santiago Bernabeu. Ostatecznie, nic z tego nie wyszło i napastnik nadal jest w składzie zespołu "Nietoperzy".
- Wykazaliśmy się niesamowitym poświęceniem i pracą, by sprowadzić Villę z Valencii, ale się nie udało - przyznał Valdano, który podobnie jak Real, był atakowany przez hiszpańską prasę, twierdzącą, że Florentino Perez postradał zmysły oferując tak gigantyczne kwoty za piłkarzy, w dobie kryzysu ekonomicznego.
- Musimy zmienić nasze priorytety, choć były one jasne od samego początku. Nie chcemy walczyć z hiszpańskimi mediami, tylko dlatego, bo pragniemy, by nasza drużyna była bardziej hiszpańska - zakończył Valdano.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1