Piłka nożna - La Liga
28/04/2009 - 11:46Eto’o zagra jednak u szejków?

Barcelona jest w trakcie rozmów z Manchesterem City na temat letniego transferu Samuela Eto’o na Wyspy. Arabscy szejkowie będący właścicielami angielskiej drużyny będą zmuszeni wyłożyć za Kameruńczyka ponad 40 milionów funtów, co było by rekordem wśród brytyjskich klubów.
Jak podają hiszpańskie media, tuż przed wtorkowym spotkaniem półfinału Ligi Mistrzów, w którym Barcelona zmierzy się z Chelsea Londyn, prezydent katalońskiego klubu, Joan Laporta spotkał się w Londynie z dyrektorem wykonawczym Manchesteru City, Garrym Cookiem. Ustalenia miały dotyczyć ewentualnego przejścia Kameruńczyka do ekipy „The Citizens”.
Zainteresowanie najlepszym strzelcem Primera Division wykazują również inne angielskie kluby, w tym Chelsea i Tottenham Hotspur. Gdyby Eto'o opuścił tego lata Nou Camp, nowy pracodawca musiałby sprostać wysokim oczekiwaniom 28-letniego napastnika, który chciałby zarabiać 150 000 funtów tygodniowo. Wydaje się, że faworytem w wyścigu o pozyskanie Kameruńczyka jest Manchester City, będący w posiadaniu Abu Dhabi United Group.
Kwota około 40 milionów funtów, jakiej oczekuje Barcelona była by rekordową wśród angielskich zespołów. Dotychczasowy rekord należy również do Manchesteru City, który w zeszłym roku pozyskał Robinho z Realu Madryt za bagatela 36 milionów funtów. Transfer Brazylijczyka miał być początkiem wielkich nazwisk meldujących się w szatni City of Manchester Stadium. Jednak do tej pory wszystkie prasowe rewelacje okazywały się fiaskiem arabskich właścicieli klubu. Nie udało się sprowadzić między innymi Kaki, Buffona oraz właśnie Samuela Eto'o.
Kameruńczyk był już w przeszłości wiązany z przenosinami do Manchesteru, ale wtedy stanowczo zaprzeczył i stwierdził, że jest bardzo szczęśliwy w stolicy Katalonii. W kontekście spotkania pomiędzy Laportą i Cookiem sprawa zaczyna nabierać innego wymiaru.
Sam piłkarz, przed spotkaniem z „The Blues”, ucina wszystkie spekulacje. - Nie mam zamiaru odchodzić z najlepszego klubu na świecie! – powiedział czarnoskóry napastnik Barcy. Wydaje się jednak, że coś jest na rzeczy.
Zanim dojdzie do hucznego transferu Barcelonę i Eto'o czeka niezmierna trudna batalia z Chelsea Londyn o awans do finału Ligi Mistrzów. Tymczasowy menedżer londyńczyków Guus Hiddink uczula swoich zawodników na znakomite trio Barcy, które tworzą Leo Messi, Trierry Henry oraz właśnie Kameruńczyk. Znamienne są też słowa holenderskiego szkoleniowca. – Wiemy, że zmierzymy się z prawdopodobnie najlepszą aktualnie drużyną na świecie – zachwalał grę Katalończyków Hiddink.
Czy w sytuacji bycia bardzo ważnym ogniwem „najlepszego obecnie klubu świata” Samuel Eto'o zdecyduje się opuścić Blaugranę? Czy wielkie pieniądze oferowane przez naftowych magnatów skuszą Kameruńczyka? Odpowiedź na te pytania da letnie okienko transferowe, które zapowiada się bardzo ciekawie. Być może w dobie światowego kryzysu padną kolejne rekordy.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0