Piłka nożna - Mecz towarzyski

18/11/2009 - 16:25

Rybus pierwszym Zawiszą Franciszka Smudy


Drugi mecz i pierwsza wygrana Franciszka Smudy. Polska pokonała w środę Kanadę 1:0. Jedyną bramkę zdobył Maciej Rybus. Na trybunach stadionu Zawiszy nie było kompletu kibiców, ale atmosfera była bardzo dobra. Gra naszej drużyny jednak nie zachwyciła – pisze z Bydgoszczy Krzysztof Srogosz.

Smuda zapowiadał, że bez względu na wynik sobotniego spotkania przy Łazienkowskiej z Rumunią, w drugim meczu pod swoją wodzą da szanse zagrać zawodnikom, którzy wtedy nie dostali okazji na pokazanie się. Polacy w sobotę jednak przegrali 0:1 i wiadomo było, że ci, którzy wystąpią w Bydgoszczy staną przed trudnym zadaniem.

Reprezentacja Kanady wydawała się rywalem łatwym, ale jak ostrzegał sam selekcjoner to tylko pozory. W końcu zespół z Ameryki Północnej jest wyżej od Polski w rankingu FIFA. Na stadionie Zawiszy nie oglądaliśmy może dobrego występu Kanadyjczyków, ale na pewno całkiem przyzwoity.

W naszej drużynie z powodu kontuzji kolana nie zagrał Ireneusz Jeleń. Najlepszy zawodnik października francuskiej Ligue 1 już we wtorek wrócił do Auxerre. W ataku zastąpił go Maciej Rybus, który w Legii gra na boku pomocy. Od początku widać było, że 20-letni wychowanek Pelikana Łowicz jest mocno zagubiony. Zbiegał często na prawą lub lewą stronę i przez to w środku zostawał tylko Robert Lewandowski. Gdy jednak „Rybka” w końcu zajął odpowiednią pozycję, od razu strzelił gola.

Po ładnym podaniu głową od Kamila Kosowskiego, zawodnik klubu z Łazienkowskiej, nie dał szans słabo spisującemu się w pierwszej połowie bramkarzowi Kanady Larsowi Hirschfeldowi. 31-letni piłkarz Energie Cottbus w swoim klubie jest rezerwowym i jego interwencje szczególnie przed przerwą nadawały się śmiało do filmu „futbolowe jaja”. Kanadyjczyk miał spore szczęście, że tylko raz został pokonany. Trzeba jednak przyznać, że po zmianie stron spisywał się znakomicie. Kilka razy w dobrym stylu bronił atomowe strzały Polaków z dystansu. Bramka Rybusa, była pierwszą dla reprezentacji Polski po 74 dniach przerwy.

Do dwóch razy Smuda - PIŁKA NOŻNA - Mecz towarzyski

Podopiecznym Smudy nie można odmówić ambicji. Wszyscy starali się z całych sił, ale jak zwykle zabrakło… skuteczności. To trywialne już wręcz stwierdzenie przy meczach naszej kadry staje się niestety regułą. Podobnie było także w sobotę w Warszawie i w spotkaniach eliminacji mistrzostw świata.

Warto odnotować absolutny debiut w reprezentacji Wojciecha Szczęsnego. Syn świetnego przed laty bramkarza Macieja zagrał w drugich 45 minutach i spisał się bez zarzutu. 19-letni zawodnik londyńskiego Arsenalu w lidze angielskiej na razie nie ma co liczyć na regularne występy, ale w kadrze na pewno.

- Jak nic nie zawalę, to selekcjonerowi nie będzie wypadało na mnie nie stawiać – mówił przez spotkaniem. I miał rację. Smuda nie może o nim powiedzieć złego słowa. Kilka jego interwencji wzbudziło zachwyt na trybunach. Wojtek ma niesamowity zasięg ramion i świetnie pokazał to w środę, gdy pięknie wyłapywał dośrodkowania oraz strzały gości.

Polacy powinni wygrać 2:0, ale w ostatniej minucie w słupek trafił rezerwowy Patryk Małecki.

„Franek Smuda, czyni cuda – śpiewali kibice na stadionie bydgoskiego Zawiszy. Nowy selekcjoner jeszcze nie uczynił cudów, jeśli chodzi o grę reprezentacji, ale spowodował, że wokół kadry jest dobra atmosfera.

Gdy podczas ostatniego meczu eliminacji do mistrzostw świata w Chorzowie ze Słowacją na trybunach nie było praktycznie fanów, mogło się wydawać, że protest kibiców będzie trwał długo. Od reprezentacji odwrócili się nie tylko „fani”, ale także niektórzy sponsorzy. Smuda zmienił jednak wszystko. W środę w Bydgoszczy nie było oczywiście kompletu, ale ponad osiem tysięcy kibiców od początku do końca mocno dopingowało Polaków. Wydaje się, że już niedługo nikt nie będzie pamiętał o „bojkocie” reprezentacji.

Wsparcie jest naszej drużynie bardzo potrzebne, bo przecież cel to zbudowanie zespołu na Euro 2012. Przez ponad dwa i pół roku Polacy nie rozegrają żadnego spotkania o stawkę. Mecze towarzyskie zastąpią te o punkty. Piłkarze muszą wiedzieć, że mają za sobą fanów, bo jak zawsze podkreślają, to właśnie dla nich grają i dzięki nim mają motywację.

-------------------------------------

Polska: Tomasz Kuszczak (46-Wojciech Szczęsny) - Jakub Rzeźniczak (66-Marcin Kowalczyk), Michał Żewłakow, Maciej Sadlok, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Dariusz Dudka, Ludovic Obraniak (89-Małecki), Kamil Kosowski (69-Janusz Gancarczyk) - Maciej Rybus (79-Radosław Majewski) - Robert Lewandowski.

Kanada: Lars Hirschfeld - Paul Stalteri, Kevin McKenna, Dejan Jakovic, Mike Klukowski - Jaime Peters, Atiba Hutchinson, Julian de Guzman, Marcel de Jong (70-Josh Simpson) - Rob Friend (64-Simeon Jackson), Tomasz Radzinski (84-Iain Hume).

Bramka: Maciej Rybus (18).

Żółte kartki: Sławomir Peszko (Polska), Josh Simpson (Kanada). Sędzia: Lars Christoffersen (Dania). Widzów ok. 7 tys.

Eurosport - Krzysztof Srogosz
Skomentuj
 

Komentarze - Do dwóch razy Smuda

Od 1 Do 1 z 1

Odśwież

Napisz komentarz - Do dwóch razy Smuda

 

Komentarz*

 

*Wymagane pole

 

Jeśli jesteś już zarejestrowany, podaj swój login i hasło.

 

 

Zgubiłeś hasło?  Utwórz nowe hasło

 

W przeciwnym razie kliknij na:  Zarejestruj się

 

Więcej informacji - Piłka nożna - Mecz towarzyski

Francuzi zawiesili graczy - PIŁKA NOŻNA - Mecz towarzyski

Piłka nożna - Mecz towarzyski - Porządki Blanca. Zawiesił wszystkich piłkarzy

Takiej kary jeszcze chyba nigdy nie było.

Drwili z Henry\'ego - PIŁKA NOŻNA - Mecz towarzyski

Piłka nożna - Mecz towarzyski - Drwili z Henry'ego, ale on się nie gniewa

Kapitan reprezentacji Francji Thierry Henry powiedział, że rozumie zachowanie kibiców, którzy gwizdali na niego podczas meczu z Hiszpanią.

Koniec dziwnych strojów - PIŁKA NOŻNA - Mecz towarzyski

Piłka nożna - Mecz towarzyski - PZPN: Koniec z granatowymi koszulkami!

To była tylko jednorazowa wpadka. Od tej pory Polacy mają grać u siebie tylko na biało-czerwono.

Dawidziuk o kadrze Smudy - PIŁKA NOŻNA - Mecz towarzyski

Piłka nożna - Mecz towarzyski - Dawidziuk: Widzę rękę Smudy!

Reprezentacja Polski w sparingowym spotkaniu pokonała w środę Bułgarię 2:0. Występy naszej kadry pozytywnie ocenił Andrzej Dawidziuk.