Piłka nożna - I liga
08/12/2011 - 17:53 - Aktualizacja 08/12/2011 - 18:18Prezes Warty: Nie będzie miejsca dla piłkarzy wątłych i nieśmiałych

W Warcie nie będzie miejsca dla piłkarzy wątłych i nieśmiałych - zapowiedziała w czwartek na konferencji prezes sekcji piłkarskiej poznańskiego zespołu Izabela Łukomska-Pyżalska. Klub w tym celu zatrudnił aż trzech trenerów od przygotowania fizycznego.
Po nieudanej rundzie jesiennej w poznańskiej Warcie, która miała walczyć o ekstraklasę, nastąpiło sporo zmian. Pożegnano już sześciu zawodników: Grzegorza Szamotulskiego, Macieja Scherfchena, Mariusza Ujka, Krzysztofa Gajtkowskiego, Michała Golińskiego oraz Pawła Sasina. Przedłużono natomiast do końca sezonu umowę z trenerem Jarosławem Araszkiewiczem, a jego asystentem został prowadzący ostatnio drugoligowego Jarotę Jarocin Czesław Owczarek.
Klub zatrudnił też nowy sztab szkoleniowy odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne. Znaleźli się w nim trenerzy związani z... rugby, sztukami walki oraz koszykówką.
- Miałem okazję uczestniczyć w dwóch treningach i muszę stwierdzić, że wielu piłkarzy ma poważne braki. Zawodnicy są słabi psychicznie, boją się kontaktu, boją się piłki. Musimy wzmocnić ich funkcjonalnie, poprawić takie cechy jak waleczność i agresywność. Na pewno trochę męskiej ręki im się przypada - przyznał Dominik Machlik, który na co dzień zajmuje się rugbistami Posnanii.
W podobnym tonie wypowiadał się Jarosław Frankowski, który jest odpowiedzialny za przygotowanie zawodników uprawiających m.in. boks brazylijski, ju-jitsu oraz walki MMA. - Chłopaki nie wierzą w swoje umiejętności, w swoją fizyczność, a takiej rzeczy nie może być w żadnej grze zespołowej. Po pierwszych zajęciach widzę, że są osoby, z którymi trzeba będzie popracować indywidualnie. Tylko proszę nie myśleć, że będę kazał im nałożyć rękawice na ręce i wyjść na ring. To nie o to chodzi. My chcemy zbudować w Warcie rozumiejący się kolektyw - przyznał Frankowski.
Niezadowolona z postawy piłkarzy Łukomska-Pyżalska zapowiada, że na wiosnę nie zamierza się już wstydzić z postawy swojej drużyny. - Żarty się skończyły. W Warcie nie będzie miejsca dla wątłych i nieśmiałych. Liczę, że nowi trenerzy zrobią z piłkarzy twardzieli i poprawią ich kondycję. Oczekuję ciężkiej pracy i jeśli ktoś nie sprosta tym zadaniom, to znaczy, że nie nadaje się do sportu - podkreśliła prezes poznańskiego pierwszoligowca.
Araszkiewicz nie ukrywa, że słabe przygotowanie fizyczne piłkarzy było przyczyną słabych wyników warciarzy w rozgrywkach. Po 20 kolejkach Warta z 25 punktami zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli i bliżej jej do strefy spadkowej niż do lokat premiowanych awansem do ekstraklasy.
- Czasami było widać po zawodnikach, że oczy chcą, ale nogi już "nie ciągną". Dlatego szukamy nowych piłkarzy, jeszcze niewypalonych, którzy przez grę w Warcie będą chcieli wypromować i klub, i swoją osobę. Chcemy pozyskać takich graczy, którzy będą "ciągnąć" zespół, a nie tylko kasę - stwierdził szkoleniowiec poznańskiej drużyny.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
13 Do 22 z 22