Piłka nożna - I Liga
07/03/2010 - 22:14Widzew załatwił ŁKS i chce wygrać wszystko

- Ta drużyna była budowana na Ekstraklasę, więc tylko zmarnowaliśmy rok - powiedział kapitan Widzewa Jarosław Bieniuk. W 60. derbach Łodzi Widzew miał problemy tylko przez pół godziny. Kiedy się rozpędził, skończył dopiero na zwycięstwie 4:1.
- Wymarzony początek rundy wiosennej. 4:1 na stadionie ŁKS, chyba usatysfakcjonowaliśmy swoich kibiców. Chcemy wygrać wszystko, co się da, chcemy wygrać tę ligę - mówił Bieniuk.
Zwycięstwo Widzewa nie podlegało dyskusji, choć po 30 minutach zapachniało niespodzianką. Ledwo wiążący koniec z końcem ŁKS, który przerwę w rozgrywkach zamiast na treningach spędził na nerwowym obgryzaniu palców o przyszłość, podrażnił rywala golem Rafała Kujawy. Z autu wrzucił piłkę Tomasz Hajto, ta zakotłowała się w polu karnym i Kujawa uderzył piętką. Mimo asysty na plecach Wojciecha Szymanka i Macieja Mielcarza w bramce piłka jakimś cudem wtoczyła się do bramki.
Ale sędzia nie zdążył jeszcze zaprosić piłkarzy do szatni, gdy na tablicy wyników zrobiło się 2:1 dla gości. Gospodarzy załatwił litewski zaciąg. Do wyrównania doprowadził Darvydas Sernas, a prowadzenie dał Widzewowi Mindaugas Panka. Pierwszy gol to koronkowa akcja z Marcinem Robakiem, druga to prezent obrońców ŁKS, którzy nie upilnowali Panki na szóstym metrze.
Przez drugie 45 minut długo nic się nie działo, aż wreszcie w ostatnim fragmencie do głosu znów doszli widzewiacy. Na 3:1 gola strzelił Łukasz Broź. Rezerwowy piłkarz Widzewa tylko dostawił nogę do podania Piotra Grzelczaka i kopnął piłkę do pustej bramki. Kropkę nad i postawił Robak. Na pochwały także w tej akcji zasłużył sobie Panka, który popisał się świetnym podaniem otwierającym drogę do bramki. Robak pomknął prawym skrzydłem i huknął w długi róg Wyparły. Bodzio W. tylko bezradnie mógł się przyglądać, w jak efektownym stylu Widzew zmierza do Ekstraklasy. Piłkarze Pawła Janasa mają osiem punktów przewagi nad drugą w lidze Pogonią Szczecin. Jeśli ŁKS nie otrząśnie się w porę z kryzysu, przede wszystkim organizacyjnego, na kolejne derby przy alei Unii trzeba będzie trochę poczekać.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1