Piłka nożna - I liga
19/05/2010 - 08:18 - Aktualizacja 08/08/2010 - 12:26Spadliśmy przez pijanego bramkarza!

Mało kto mógł się spodziewać takiego wytłumaczenia spadnięcia z ligi Piasta Gliwice. Jednak według obrońcy gliwiczan, Sławomira Szarego, klub zagra w I lidze, bo... przez dwie trzecie bramki bronił pijany bramkarz.
- Spadliśmy z ligi, bo bez dwie trzecie sezonu graliśmy z pijanym bramkarzem - złości się w "Przeglądzie Sportowym" Sławomir Szary, obrońca Piasta Gliwice. Bramkarzem zespołu był Rafał Kwapisz.
- Okazał się nieodpowiedzialnym człowiekiem. Nagle się obraził i zniknął. I teraz pewnie się z nas śmieje - dodaje Szary.
- Po przegranym meczu z Cracovią Sebastian Olszar szturchnął mnie łokciem i spytał, czy pamiętam, co mi mówił na początku rozgrywek. Wtedy nie zajarzyłem, o co mu chodziło. Teraz sobie jednak przypomniałem, gdy Olszar na jednym z treningów stwierdził: "żeby tylko obsada bramki nie kosztowała nas utrzymanie. Brakuje mi palców, żeby wyliczyć wszystkie klopsy Kwapisza. Jego postawa to był klucz do spadku - Szary nie ma wątpliwości.
W kwietniu klub zwolnił bramkarza dyscyplinarnie za problemy z alkoholem. Kwapisz w rozmowie z "PS" zastrzegł, że żadnych problemów nie ma. - W szatni wiedzieliśmy najlepiej co jest grane - odpowiada Szary, który podkreśla, że wszyscy "czuli problem".
Jakby tego było mało kibice za spadek obwiniają wiceprezesa Zbigniewa Koźmińskiego, a ten poprzedniego trenera Dariusza Fornalaka i jego transfery.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5