Piłka nożna - Liga Europa
18/03/2010 - 13:34Obraniak w gotującym się kotle Anfield Road

Stadion Liverpoolu zakotłuje się na meczu z Lille. W rewanżu 1/16 finału Ligi Europa Liverpool musi odrobić jedną bramkę z pierwszego spotkania. Napędzeni zwycięstwem sprzed tygodnia Ludovic Obraniak i spółka łatwo skóry nie sprzedadzą. Relacja na żywo w eurosport.pl o godzinie 21:05.
Przed starciem z Francuzami do kibiców "The Reds" apel wystosował Pepe Reina. - Wiecie, jak nam pomaga wasz chóralny doping. Mam nadzieję - i proszę o to - że Anfield stanie za nami murem i stworzy dobrą atmosferę. Bardzo tego potrzebujemy - mówił Reina.
Bramkarz Liverpoolu nawiązał do poniedziałkowego wsparcia kibiców. "The Reds" przełamali fatalną serię i rozbili u siebie Portsmouth 4:1. - Wiemy, że fani po raz kolejny nas nie zawiodą. Wszyscy prosimy kibiców o doping jeszcze mocniejszy niż zwykle - dodawał Pepe Reina.
Piłkarze Rafy Beniteza liczą na powtórkę atmosfery, którą miejscowi zrobili w Lille. - Będziemy mieli za sobą swoich fanów, a mecz z Portsmouth był dla nas pozytywnym imuplsem. Dlatego jestem pełen nadziei - mówi Benitez. Tym bardziej że do odrobienia jest tylko jedna bramka. W pierwszym meczu do siatki trafił tylko nastoletni gwiazdor Lille Eden Hazard.
Na dalszy plan schodzi nawet niedzielne starcie Liverpoolu z Manchesterem United. - Najpierw Lille, potem Manchester - ucina Benitez.
Francuzi przede wszystkim nie chcą stracić bramki. - Nie liczy się to, co myślą gracze Liverpoolu. Ważne, że my jesteśmy skoncentrowani - mówi z kolei Rudi Garcia. Trener Lille jest przekonany, że jego piłkarzy nie przytłoczy "niesamowita, mistyczna wręcz" atmosfera Anfield Road.
Gorąco drużynie Obraniaka mogło się zrobić w meczu poprzedniej rundy, gdy Lille grało z Fenerbahce na 50-tysięcznym stadionie Sukru Saracoglu. - Jedziemy strzelić tam bramkę i skomplikować życie Liverpoolowi - zapowiedział kapitan Lille Rio Mavuba.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1