Piłka nożna - Liga Europa
11/03/2010 - 21:02Drużyna Obraniaka załatwiła Liverpool!

Pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Europa za nami. Nie obyło się bez niespodzianek. Nas najbardziej interesował mecz Lille - Liverpool. 83 minuty w składzie gospodarzy rozegrał Ludovic Obraniak. Jego drużyna pokonała "The Reds" 1:0.
Reprezentant Polski był jednym z najaktywniejszych zawodników w składzie Lille. Pokazał się również w sytuacji nie za bardzo związanej z grą w piłkę, kiedy wdał się w dyskusję z Fernando Torresem. "Ludo" wcale nie miał zamiaru "spękać" przed gwiazdorem Liverpoolu. W całą sytuację szybko jednak wkroczył sędzia i skończyło się na ostrej wymianie słów.
Bohaterem francuskiej drużyny był jednak kto inny. Obrońcy goście nie potrafili znaleźć sposobu na szalejącego na całym boisku Edena Hazarda. Młody Belg kilkukrotnie kręcił rywalami, a w 84. minucie meczu zdobył, jak się okazało, decydującą o wyniku bramkę. Trzeba jednak podkreślić, że było to trafienie bardzo przypadkowe. Zamiarem Hazarda było dośrodkowanie z rzutu wolnego. Wyszedł z tego strzał, który kompletnie zaskoczył Pepe Reinę.
Niegościnna Stara Dama

Fulham w poprzedniej rundzie niespodziewanie wyeliminowało z rozgrywek Szachtar Donieck. Gracze Roya Hodgsona nie sprawili jednak niespodzianki w Turynie. Juventus, bez większych problemów, pokonał angielską ekipę 3:1. Dwa gole dla gospodarzy padły po rzutach rożnych, jednak ozdobą meczu była bramka zdobyta przez Jonathana Zebinę. Francuski obrońca popisał się kapitalnym strzałem z narożnika pola karnego. Mark Schwarzer mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem.
Kibice Fulham, mając w pamięci mecze z Szachtarem, mogą czuć się zawiedzeni tym, co pokazali ich piłkarze przeciwko Juventusowi. Gdyby nie przypadkowy gol strzelony przez Dicksona Etuhu, "The Cottagers" wyjechaliby z Turynu z niczym.
Trudna sytuacja ekipy Murawskiego

Trener Kurban Bierdyjew nie może być w dobrym nastroju po pierwszym meczu z VfL Wolfsburg. Rubin na własnym boisku zremisował 1:1, co w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem w Niemczech stawia zespół "Wilków".
Gospodarze objęli prowadzenie w 29. minucie za sprawą Cristiana Noboy. Prowadzenie nie udało się dowieźć do końca meczu. Kapitalne trafienie dla Wolfsburga zaliczył "mózg" drużyny, Zvjezdan Misimović.
W 79. minucie na boisku pojawił się Rafał Murawski, jednak nie był on w stanie odmienić losów spotkania.
Pogromcy Romy zawiedli na całej linii
Fatalny wieczór w Atenach. Panathinaikos w kiepskim stylu poległ w starciu z belgijskim Standardem Liege. Chyba żaden z fanów "Koniczynek" nie spodziewał się takiej przemiany drużyny Nikosa Niopliasa. Przecież kilkanaście dni temu, Panathinaikos dwukrotnie w stosunku 3:2 ograł Romę!
Tym razem ateńczycy nie potrafili zapobiec porażce ze Standardem. Już po kwadransie gry goście prowadzili 2:0. Kiedy tuż po przerwie kontaktowego gola strzelił dla Panathinaikosu Loukas Vintra, w serca kibiców wróciła nadzieja na korzystny rezultat.
Jednak w 74. minucie po raz trzeci w tym meczu Mario Galinović musiał wyciągać piłkę z własnej bramki. Wynik ustalił Igor De Camargo.
Wysoka porażka Panathinaikosu była chyba największą niespodzianką pierwszych meczów 1/8 Ligi Europa.
Rewanże odbędą się 18 marca.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0