Piłka nożna - Euro 2012
08/09/2010 - 13:51 - Aktualizacja 10/09/2010 - 18:50Tytoń dla eurosport.pl. Przyznaję, mam kaca

- Żałuję bardzo, że straciliśmy we wtorek dwa gole, ale szukamy pozytywów. A właśnie to, że sami stwarzaliśmy tyle szans na zdobycie bramki było dobre. Cieszę się, że trener mi ufa - mówi eurosport.pl Przemysław Tytoń.
Z Przemysławem Tytoniem, bramkarzem kadry i Rody Kerkrade, rozmawia w Krakowie Krzysztof Srogosz.
Ostatnie miesiące są dla Pana chyba bardzo szczęśliwe?
Jasne. Cieszę się, że nadal dostaję szansę od trenera. Jeszcze parę miesięcy temu nie spodziewałem się, że będę miał możliwość występowania w reprezentacji. Teraz jednak chciałbym jeszcze dostawać więcej okazji do pokazania się. Czuję się pewniej także ze względu na grę w klubie. Oby tak wszystko przebiegało dalej.
Po wtorkowym meczu ma Pan do siebie jakieś pretensje?
Na pewno jest jakiś lekki kac, bo fajnie byłoby obronić rzut karny czy pomóc przy pierwszej straconej bramce. Tak się jednak nie stało. Cóż, czasami tak bywa, ale jedziemy dalej. Teraz wracam do klubu i skupiać się będę na meczach ligowych. Nie mam do siebie jakiś większych pretensji. Trudno było obronić za pierwszym razem, bo był to rykoszet. Drugi gol był po rzucie karnym.
Artur Boruc daje Panu jakieś wskazówki?
Są to luźne rozmowy na treningach i przed meczami. Ale nie ma jakiś specjalnych rad. Od tego są trenerzy i to oni dają wskazówki.
Artur z Panem rozmawiał po spotkaniu z Australią?
Tak na ciepło analizowaliśmy to wspólnie i doszliśmy do wniosku, że te bramki padły pechowo i szkoda, że nie udało się strzelić kilku goli, bo przecież z przodu mieliśmy maskę sytuacji. Żałuję bardzo, ale szukamy pozytywów. A właśnie to, że stwarzaliśmy tyle szans na zdobycie bramki było dobre. W poprzednich meczach to nam się nie udawało. Trzeba to podtrzymać, bo w pewnym momencie zacznie to funkcjonować.
Dobrze się Panu współpracowało z obrońcami?
Nie miałem z tym problemów. Atmosfera na stadionie była fajna, dużo kibiców, więc było głośno, ale słyszeliśmy się dobrze i rozumiałem się z chłopakami bez trudu. Zepchnęliśmy rywali do obrony, więc nie miałem wielu szans na interwencje. Staram się jednak być zawsze gotowy, nawet jeśli jest to tylko jedna wrzutka czy wybicie piłki.
Po pierwszym zgrupowaniu przed meczem z Finlandią wydawało się, że nie przyjedzie Pan na kolejne. Tymczasem we wtorek znowu Pan zagrał.
To prawda. Byłem na trzecim obozie i wystąpiłem po raz trzeci. Szczerze, to nie myślałem, że przy takiej konkurencji na tej pozycji w kadrze to mi się uda. Gram w klubie i za każdym razem wyczekuję na powołanie do reprezentacji. Mam nadzieję, że nadal regularnie będę się pojawiał na zgrupowaniach. Myślę, że trener jest ze mnie zadowolony. Za każdym razem staram się udowadniać moją przydatność.
Myśli Pan już trochę o Euro?
Na pewno tak jak każdy inny piłkarz reprezentacji. Wszyscy mamy świadomość, że mistrzostwa są coraz bliżej. Pod tym kątem się przygotowujemy i to jest nasz wielki cel. Oby wszystko wyszło tak, jak chcemy.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 4 z 4