Piłka nożna - Euro 2012
05/09/2010 - 11:32 - Aktualizacja 05/09/2010 - 11:39"Lewy" nie płacze i liczy na wyjściowy skład

Robert Lewandowski sobotni mecz z Ukrainą (1:1) rozpoczął na ławce rezerwowych. Napastnik Borussii Dortmund nie ukrywa, że we wtorkowym spotkaniu z Australią w Krakowie liczy na występ od pierwszych minut.
W sobotę na stadionie Widzewa Lewandowski wszedł na boisko w 63. minucie, gdy biało-czerwoni prowadzili jeszcze 1:0. W ostatnich sekundach Ukraińcy zdołali jednak zdobyć wyrównującą bramkę.
- Szkoda, że wcześniej nie "załatwiliśmy" tego meczu. Stworzyliśmy naprawdę sporo okazji, Ukraińcy nie mieli tylu sytuacji. Gdybyśmy podwyższyli na 2:0, utrzymalibyśmy korzystny wynik do końca. Nie mam pretensji do Irka Jelenia za niewykorzystane okazje, chociaż raz mógł podać mi w dogodnej sytuacji - powiedział piłkarz Borussii.
Po odejściu z Lecha, napastnik na razie musi pogodzić się z rolą rezerwowego w klubie z Dortmundu. Lewandowski nie zamierza jednak się zamartwiać.
- Kiedyś w Lechu też początkowo siedziałem na ławce, więc nie mam się czym przejmować. Spodziewałem się podobnej sytuacji w Borussii. Podchodzę do tego ze spokojem, zwłaszcza że czuję się dobrze pod względem fizycznym. Widzę po sobie, że na boisku też prezentuję się coraz lepiej - zdradza.
Zdobywca gola w marcowym meczu z Bułgarią (ostatnim jak dotąd wygranym przez reprezentację Polski) liczy we wtorkowym spotkaniu z Australią na zwycięstwo i swój występ od początku.
- Potyczka z Ukrainą wyglądała nieźle, ale zabrakło zwycięstwa. Mam nadzieję, że po spotkaniu z Australią nie będzie już żadnych powodów do narzekań. Czuję się na treningach bardzo dobrze, więc chciałbym dostać szansę występu od pierwszych minut - oznajmił 22-letni zawodnik.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 6 z 6