Piłka nożna - Euro 2012
08/09/2010 - 01:08 - Aktualizacja 08/09/2010 - 08:39Lewandowski dla eurosport.pl: Karny? Nikt nie podchodził

- Nie mamy problemów z presją. Wiemy, że musimy to wytrzymać i za każdym razem robić krok do przodu. Sebastian Boenisch musi lepiej poznać kadrę, ale teraz widać, że na pewno będzie nam pomagał – mówi eurosport.pl napastnik reprezentacji Polski Robert Lewandowski.
Z Robertem Lewandowskim, napastnikiem kadry i Borussii Dortmund rozmawia w Krakowie Krzysztof Srogosz.
Zdobył Pan we wtorek bramkę, a potem nie wykorzystał rzutu karnego.
Bardzo szkoda, że mi się to nie udało. Zwłaszcza to przykre, bo to byłby gol na 2:2 i po tym wszystko mogło się inaczej potoczyć, Ale i tak mieliśmy inne sytuacje, tylko znowu brakowało tego szczęścia, tej konsekwencji, zimnej krwi w ostatnim momencie. No, ale miejmy nadzieję, że w końcu pomyślność zacznie nam sprzyjać.
Sam Pan chciał podejść do jedenastki?
Ostatniego karnego strzelałem chyba w spotkaniu z Tajlandią i udało mi się skutecznie go wykonać. Tym razem patrzyłem, że jakoś nikt nie podchodzi, więc wziąłem piłkę i sam chciałem strzelić. Niestety trochę za lekko uderzyłem. Trzeba było podnieść piłkę, a wtedy byłby gol, bo bramkarz raczej poruszał się bliżej ziemi. Lepiej, że teraz nie udało się strzelić niż później. Koledzy nie mieli pretensji, bo nie był to przecież mecz o mistrzostwo świata. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Stało się i już.
Momentami Waszą grę oglądało się naprawdę miło.
No faktycznie, ale wynik znowu niekorzystny. Miejmy nadzieję, że w końcu zaczniemy wygrywać, bo to jest najważniejsze. A nawet jeśli ta gra będzie mniej widowiskowa, a przyjdą zwycięstwa, to styl będzie mniej istotny. Nie raz tak bywa, że przez kilka meczów ciężko strzelić gola. Może jak się w końcu przełamiemy, to będziemy częściej zwyciężać,
Może macie problemy z presją? Każdy czeka na zwycięstwo.
Nie. Wiemy, że musimy to wytrzymać i za każdym razem robić krok do przodu. Trzeba grać jeszcze lepiej. Na pewno się w końcu uda i zaczniemy wygrywać nie tylko raz, ale regularnie.
A jak się grało z Irkiem Jeleniem w ataku?
Wiadomo, że wystąpiłem razem z Irkiem chyba dopiero po raz drugi w reprezentacji. Pierwsze wspólne minuty na boisku nie są najłatwiejsze, ale coraz lepiej się zgrywamy. To jest dopiero początek tej drogi i bez wątpienia będzie lepiej z każdym zgrupowaniem.
Widzi Pan jakieś postępy po tych dwóch ostatnich meczach towarzyskich?
Myślę, że gramy przede wszystkim lepiej w ofensywie. Stwarzamy sobie wiele sytuacji, tylko jeszcze brakuje tej skuteczności.
A defensywa? Po sobocie chwalona, ale wtorek nie było z nią najlepiej.
Trochę głupio straciliśmy te gole. Pierwsza bramka byłą efektem pierwszej akcji Australijczyków. Goście praktycznie nie mieli sytuacji, a wygrali ten mecz. Ale taka jest piłka. Musimy też zacząć strzelać gole. Na razie to prawda, że trochę za łatwo tracimy bramki.
Sebastian Boenisch to jest właśnie taki lewy obrońca jakiego szukała kadra?
Na pewno reprezentacja ostatnio rzadko grała z tak typowym lewym defensorem. Wiadomo, ze to są pierwsze jego mecze. Sebastian musi lepiej to wszystko poznać, ale widać, że na pewno będzie nam pomagał. Jest fajnym kolegą, myślę, że nie może narzekać na sposób w jaki go przyjęliśmy. Atmosfera w drużynie jest coraz lepsza i nie ma na co narzekać.
Teraz będziecie się częściej kontaktować w Niemczech?
Zobaczymy. W lidze się pewnie nie długo spotkamy, to pewnie pogadamy.
Kilka razy w czasie wtorkowego spotkania w Krakowie patrzył Pan na nogę. Jest z nią jakiś kłopot?
Wszystko w porządku, raczej nie ma żadnych problemów. W czasie spotkania nic mi nie przeszkadzało w grze.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 7 z 7