Piłka nożna - Euro 2012
10/06/2011 - 13:02 - Aktualizacja 10/06/2011 - 13:14Lewandowski: Nie można być zadowolonym

- Wiadomo, że w czwartek był zupełnie inny mecz niż ten w niedzielę. Bez wątpienia tym razem musieliśmy się bardziej wysilić, aby zaatakować i stwarzać jakieś sytuacje. Niewiele brakowało - mówi w rozmowie z eurosport.pl Robert Lewandowski.
Z napastnikiem kadry i Borussii Dortmund Robertem Lewandowskim, rozmawia w Warszawie Krzysztof Srogosz.
Chyba nie jest fajnie przegrywać z Francją 0:1 i to po samobóju?
Na pewno tak, bo chcieliśmy wygrać to spotkanie. No, ale niestety straciliśmy głupio bramkę. Taka jest jednak piłka i oczywiście nie mamy żadnych pretensji do Tomka Jodłowca. Później staraliśmy się odrobić tę stratę. Dawaliśmy z siebie wszystko, ale niestety nie udało się i pozostaje niedosyt. Mogliśmy ten mecz zremisować.
Przegraliście, ale bez wątpienia takie sprawdziany jak ten w niedzielę z Argentyną i w czwartek z Francją będą procentować w przyszłości.
Też tak uważam. Tym bardziej, że stworzyliśmy sobie kilka sytuacji do strzelania gola. Mieliśmy okazję na wyrównanie, ale w czwartek nie wyszło. W ważnych momentach brakowało dokładności i tego ostatniego podania. Robiliśmy, co mogliśmy, aby ten wynik wyciągnąć. Myślę, że kibicom ten mecz mógł się podobać. Fajnie, że atmosfera była inna niż podczas spotkania z Argentyną. Zawsze jak fani dopingują drużynę, to inaczej się gra. Pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z Francją jak równy z równym.
A który mecz Pana zdaniem był lepszy w wykonaniu kadry. Ten wygrany z Argentyną 2:1 czy przegrany z Francją?
Ciężko porównywać. Wiadomo, że w czwartek był zupełnie inny mecz niż ten w niedzielę. Bez wątpienia tym razem musieliśmy się bardziej wysilić, aby zaatakować, żeby stworzyć jakieś sytuacje. Niewiele brakowało. Widać było, że to jest koniec sezonu i oba zespoły miały trochę problemy z siłą. W końcówce tego brakowało wyraźnie. Sam parę razy musiałem się cofać. Najważniejsze, że miałem sytuację w tym meczu, bo z Argentyną częściej podawałem.
Tak około 70. minuty ruszyliście ostro na rywali. Wstąpiły w Was dodatkowe siły?
Zdawaliśmy sobie sprawę, że walczymy do końca. Powiedzieliśmy sobie: jak nie teraz, to kiedy? Ostatnie minuty trzeba zawsze dać z siebie wszystko, nieważne czy ma się siły czy już nie.
Co może Pan powiedzieć o grze kadry na niespełna rok przed Euro?
Kilka elementów jest do ulepszenia i to jest jasne. Mamy ten plus, że nie gramy w eliminacjach. To daje nam trochę spokoju, żeby tę grę przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że przez ten rok uda się jeszcze wiele poprawić.
Bardzo zmęczony jest Pan po tym sezonie.
Nie było łatwo. Trochę tych spotkań w tym sezonie było. Ale tak naprawdę z jednej strony nie myśleliśmy, że to jest nasz ostatni mecz w sezonie. Tak jak powiedziałem. Dawaliśmy z siebie wszystko, aby wygrać.
Byliście z siebie zadowoleni po tym spotkaniu?
Nie można być do końca zadowolonym, jeśli koniec końców przegrywa się mecz.
A trener Smuda był z Was dumny?
Pogratulował nam tego, że staraliśmy się i graliśmy do samego końca, aby przynajmniej zremisować. Na ewentualne wnioski przyjdzie czas. Nie chcemy, aby jakieś błędy się powtarzały.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 9 z 9