Piłka nożna - Euro 2012
22/02/2012 - 15:28 - Aktualizacja 22/02/2012 - 15:53Kittel nie dla Polski. Zadecydowało 100 euro

"Odzyskiwanie" dla reprezentacji piłkarzy, którzy mają polskie korzenie ma tyle samo przeciwników, co zwolenników. Sprawa m.in. Eugena Polanskiego wraca przy każdym meczu "biało-czerwonych", wywołując burzliwe dyskusje. Na razie nie zapowiada się na kolejne "wzmocnienia".
Dlaczego poruszamy ten temat? Głównie z powodu młodego zawodnika Eintrachtu Frankfurt, który za naszą zachodnią granicą zbiera coraz pochlebniejsze oceny. Sonny Kittel, bo o nim mowa, w miniony weekend strzelił swojego pierwszego gola dla drużyny lidera 2.Bundesligi. W derbach Frankfurtu pojawił się on na boisku w 65. minucie, a już chwilę później cieszył się z trafienia. Spotkanie z FSV wysoko wygrał Eintracht (6:1).
Kim jest Kittel? To 19-letni ofensywny pomocnik. Jego rodzice pochodzą z Polski, jednak Sonny urodził się już w niemieckim Giessen. Przy okazji, sam piłkarz nie wie, skąd w ogóle jego rodzicom przyszło do głowy takie imię.
- Z tego co mi wiadomo, nie wzorowali się oni na duecie Sonny & Cher - żartował w jednym z wywiadów.
Pomocnik Eintrachtu powoli wyrasta na jeden z najbardziej obiecujących talentów w Niemczech. Świadczy o tym nie tylko wypowiedź jego byłego trenera, Christopha Dauma, który porównał go do młodego Mesuta Oezila, ale również wyróżnienie, które piłkarz otrzymał w 2011 roku. Kittel zdobył wtedy Srebrny Medal Fritza Waltera w kategorii U18 (nagroda przyznawana dla najlepszych młodych piłkarzy w Niemczech w kategoriach: U17, U18 i U19). Złoto zgarnął Julian Draxler, rozgrywający Schalke 04 Gelsenkirchen. Kittel ma za sobą grę dla juniorskich reprezentacji Niemiec.
Sprawa jego ewentualnej gry dla Polski jest raczej "spalona".
- Temat Sonny’ego pojawił się jakieś dwa lata temu. Piłkarz wyraził chęć gry dla nas, jednak jego rodzice zażądali od nas zapłacenia za polski paszport, którego nie posiada. Jeśli procedura przebiega zgodnie z planem, jest to koszt około 100 euro. Nie przystaliśmy na to. Gra dla Polski ma być zaszczytem, a nie wywodzić się z chęci zarobienia na tym. Zresztą po pierwsze nie mamy na to budżetu, a po drugie chyba tylko Katar uskuteczniał takie procedury. Znam piłkarzy, którzy by zdobyć paszport płacili, z powodu różnych komplikacji, nawet po 1000 euro z własnej kieszeni - mówi Maciej Chorążyk, szef scoutingu PZPN.
100 euro - kwota śmieszna. Z jednej strony, być może straciliśmy przez to talent pokroju Lukasa Podolskiego, z drugiej - nie wszystko jest na sprzedaż. Polska reprezentacja i tak wiele straciła w oczach sporej rzeszy kibiców po sprawie Polanskiego. Z ciekawości należy się jednak przyglądać dalszemu rozwojowi Kittela.
Co z Podstawskim i Johanssonem?
W szerokiej kadrze FC Porto na rewanżowy mecz Ligi Europy z Manchesterem City znalazł się Tomas Podstawski. 17-letni rozgrywający nie jest zainteresowany grą dla Polski.

- To gwiazda reprezentacji Portugalii U17. Ciężko było go namierzyć. Znalazłem do niego jakiś adres, ale nie odpisywał. Potem skontaktowałem się z jego siostrą, poprosiłem ją, żeby przekazała Tomasowi moje pytania. Odpowiedział, że nie jest zainteresowany grą w reprezentacji Polski. Ale jeszcze spróbuję o niego powalczyć - powiedział Chorążyk w rozmowie z weszlo.com.
Młodszy brat Tomasa, Antonio, także terminuje w juniorskich drużynach Porto. Jak to się zwykło mawiać o młodszych braciach, jest on podobno jeszcze bardziej utalentowany od Tomasa. O nim raczej też możemy zapomnieć. Ciekawostką jest fakt, że w grze Football Manager 2012, Tomas Podstawski jest najbardziej utalentowanym portugalskim graczem w całej bazie zawodników.
Czołową postacią reprezentacji Szwecji U17 jest natomiast Piotr Johansson. Pomocnik Malmoe również ponad grę dla Polski przedkłada występy w kadrze "Trzech Koron".
Jutkiewicz jak Johnson?
Ostatnio niezłe recenzje na zapleczu Premier League zbiera napastnik Middlesbrough, Lukas Jutkiewicz. Temat jego występów dla "biało-czerwonych" ciągnie się już od ładnych paru lat.
- To przypomina telenowelę. Jakiś czas temu byłem z nim umówiony na spotkanie. Jutkiewicz się na nim nie pojawił. To tylko pokazuje, jak "bardzo" zależy mu na reprezentacji Polski. Zapomnijmy o nim - opisuje Chorążyk.
Być może Jutkiewicz przez te wszystkie lata, wzorem Andy’ego Johnsona, chciał najpierw narobić wokół siebie sporo szumu, by zwrócić uwagę selekcjonera reprezentacji "Trzech Lwów". Umówmy się, to jednak nie ten kaliber co Johnson, który przecież, choć zagrał w pierwszej kadrze Anglii, to długo miejsca i tak tam nie zagrzał.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
10 Do 19 z 19