•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Radwańska w Eurosporcie
Radwańska w EurosporcieOglądaj Agnieszkę na Roland Garros w Eurosporcie. Sprawdź jej najbliższy mecz!

Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa

07/09/2009 - 15:12

Dudek dla eurosport.pl: Kadra to nie Real Madryt


- Ciężko porównać reprezentację do gry mojego klubu. My jeszcze też nie jesteśmy tam, gdzie byśmy chcieli - mówi specjalnie dla eurosport.pl bramkarz Realu Madryt Jerzy Dudek. - Kadra Beenhakkera może jeszcze awansować, bo przecież nadzieja umiera ostatnia - dodaje.

Z Jerzym Dudkiem, byłym bramkarzem reprezentacji Polski, rozmawia w Chorzowie Krzysztof Srogosz

Przyjechał Pan specjalnie do Polski na sobotni mecz. Ale szczęśliwej miny Pan nie ma.

Jerzy Dudek: Po pierwszej połowie byłem, jak chyba wszyscy, bardzo zaskoczony postawą naszego zespołu. Bo nie było ani dynamiki, ani przemyślanej gry. Brakowało też żądzy wywalczenia trzech punktów, które były nam przecież tak bardzo potrzebne. Może to było spowodowane jakąś presją? Ale raczej nie sądzę. Po przerwie wyglądało to zdecydowanie lepiej, ale pewnie głównie wynikało to z tego, że Irlandczycy maksymalnie cofnęli się do obrony. To umożliwiło naszym piłkarzom łatwiejsze rozgrywanie i dzięki temu zdobyliśmy pierwszą bramkę.

No właśnie. Gdy Mariusz Lewandowski doprowadził do wyrównania, to wierzył Pan, że pójdziemy za ciosem?

Liczyłem, że wtedy po raz kolejny zadziała magia Stadionu Śląskiego. Miałem nadzieję, że cały obiekt powstanie, zakotłuje się i jakoś wepchniemy tego drugiego gola. Niestety, ten remis to wszystko na co tego dnia stać było reprezentacje Polski.

Możemy się jeszcze łudzić, że zagramy w RPA?

Nadzieja umiera ostatnia i trzeba do końca wierzyć, nawet gdy jest mała szansa. Może nam się uda. Polacy wymarzyli sobie remis w Słowaków z Czechami i tak właśnie było. Sami jednak nie otrzymali od siebie tego, co chcieli, czyli zwycięstwa. Ta grupa jest bardzo nieobliczalna. Remisy są częste i wszystko jest jeszcze możliwe.

Wszystkich zaskoczyło zdjęcie w przerwie Ludovica Obraniaka, który przecież grał dobrze. A Pana?

Być może tak się nam wszystkim tylko wydawało, że nieźle się spisywał. Jest nas 40 milionów i każdy ma inne spojrzenie. W pierwszej połowie moim zdaniem nie można było wyróżnić żadnego piłkarza i nikt nie spełnił oczekiwań trenera. Nie mam wobec tego żadnych wątpliwości. Być może jednak w drugiej części meczu, przy tak spisujących się gościach, Obraniak miałby szanse na lepsze pokazanie się. Widać jednak było, że ostatnio nie trenował na pełnych obrotach z powodu urazu. Nie można też go obarczać jakąś odpowiedzialnością i nie czarujmy się. To jest chłopak, który zagrał w kadrze półtora meczu, nie mówi w naszym języku i cały czas musi się jeszcze aklimatyzować w tej grupie. Serce bije mu po polsku, ale potrzebuje jeszcze dużo czasu, aby zrozumieć się z zespołem. Widać jednak, że ma wielkie możliwości. Jest dynamiczny, dobrze gra na dwa kontakty, a tak właśnie wygląda piłka nożna na Zachodzie.

W sobotę reprezentacja miała tylko kilka dobrych momentów. To chyba Real Madryt nie był?

Ciężko porównać kadrę do gry mojego klubu. My jeszcze też nie jesteśmy tam, gdzie byśmy chcieli. Jeszcze potrzebujemy kilku spotkań, aby się dobrze zgrać i złapać pewność siebie. Chcielibyśmy, żeby oczekiwania ludzi trochę zeszły na dalszy plan. Żeby nie było tej presji, że musimy wywalczył wszystkie tytuły. Potrzebujemy trochę czasu. Być może tak samo będzie z reprezentacją. Kilka dni na regenerację to nie jest dużo, w samej grze też ciężko coś poprawić. W sumie jednak sam słyszałem, że w przerwie Leo ostro krzyczał w szatni i to pomogło. Oczywiście można szukać minusów i mówić, że to zasługa Irlandczyków, ale przecież lepiej to wyglądało.

A co tam u Kaki i Ronaldo. Widzieliśmy Pana zdjęcia z oboma piłkarzami. Dogadujecie się?

Są to najlepsi zawodnicy na świecie i nie ma dwóch zdań. Musieliśmy robić wszystko, aby obaj jak najszybciej zaaklimatyzowali się w zespole nie tylko na boisku. Występy w Hiszpanii dla obu to oczywiście coś nowego. Tutaj jest inny styl. Nie ma żadnego problemu, aby zaprzyjaźnić się z jednym czy drugim. Ja rozmawiam z nimi dwoma i wszystko jest dobrze.

A które strzały na treningach broni się trudniej? Portugalczyka czy Brazylijczyka?

Cristiano ma uderzenia bardzo nieprzyjemne dla bramkarza. To żadna tajemnica, ale jakoś daje radę. Z Kaką jest podobnie. Na dodatek moim zdaniem to nie tylko fenomenalny piłkarz, ale także człowiek poza boiskiem.

Najlepsze wrażenie sprawia chyba jednak Karim Benzema.

Francuz bardzo przypomina Brazylijczyka Ronaldo z czasów jego gry w Realu. To zawodnik, który gdy dostatnie dobre podanie, na dziesięć sytuacji, osiem razy strzeli gola. On po prostu nie marnuje okazji. Jest bardzo dobrym napastnikiem i byłem pod największym wrażeniem jego gry przez pierwsze trzy tygodnie zgrupowania. Potem przyjechał Kaka i wiadomo, to jest fenomen. No i później dojechał Ronaldo.

W Realu jest wielu nowych piłkarzy. Nie powoduje to konfliktów?

Absolutnie nie. Wiemy, że to jest nowy zespół i każdy musi sobie pomagać. Nie widziałem, aby kiedykolwiek ktoś kogoś obraził w szatni, czy na murawie. Nie ma żadnych animozji. Wszyscy są traktowani na równi.

Do tego sezonu przystąpiliście z nowym trenerem Manuelem Pellegrinim. Czy teraz styl gry „Królewskich” się zmieni?

Żeby wygrać jakieś trofea, to trzeba zacząć obrony. Jeśli będzie ona dobrze funkcjonowała, to o sukcesy nie musimy się martwić. W ofensywie mamy takich zawodników, którzy gwarantują bramki i wielką jakość gry. Oczywiście można wygrywać mecze, mając słabą obronę, ale zdobywać tytuły w taki sposób się nie da. W poprzednim sezonie defensywa była naszym największym mankamentem. Teraz powinno być lepiej.

Eurosport - Krzysztof Srogosz
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

1 Do 4 z 4

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa

Henry uniknął kary - Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa

Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa - Henry uniknął kary. Nie mogło być inaczej

Komisja dyscyplinarna FIFA uznała, że nie ma podstawy prawnej, aby ukarać francuskiego piłkarza Thierry'ego Henry'ego za zagranie ręką.

Irlandia myśli o MŚ - Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa

Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa - Irlandia 33. uczestnikiem MŚ w RPA?

Władze irlandzkiej federacji wystosowały w poniedziałek pismo do FIFA, w którym domagają się warunkowego dopuszczenie do udziału w MŚ.

Bolt broni Henry'ego - Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa

Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa - Bolt: Zrobiłbym tak samo jak Henry

Usain Bolt broni francuskiego napastnika.

Cantona: Uderzyłbym go  - Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa

Piłka nożna - Eliminacje MŚ - Europa - Cantona: Załatwiłbym Henry'ego w trzy sekundy

Eric Cantona stwierdził, że gdyby był jednym z Irlandczyków nie zawahałby się uderzyć Thierriego Henry.