Piłka nożna - Ekstraklasa
07/08/2011 - 10:46 - Aktualizacja 07/08/2011 - 10:53Znów będą kontrowersje? Cracovia gra z Legią

Zeszły sezon był dla Legii pierwszym od wielu lat bez solidnie spisującego się bramkarza. Rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie wygrał ostatecznie młody Wojciech Skaba, choć jego niepewne interwencje kosztowały drużynę niejedną bramkę. Dziś powalczy o czyste konto w meczu z Cracovią.
Początek rozgrywek 2011/12 pokazał, że w defensywie Legii wcale nie musi być źle. Na razie stołeczny zespół rozegrał jedynie mecze z Gaziantepsporem w europejskich pucharach, ale w destrukcji spisywał się bardzo dobrze. - Bałem się, że Turcy będą groźniejsi - przyznał Skaba w rozmowie z gwizdek24.se.pl.
- Dobrze grali, ale przez naszą obronę nie byli w stanie się przedrzeć. W defensywie graliśmy perfekcyjnie. Zrobiliśmy duży skok do przodu, bo wyeliminowaliśmy zespół, który był faworytem. Dla mnie ważne jest to, że zagraliśmy na zero z tyłu. To już mój trzeci mecz z rzędu [na zakończenie poprzedniego sezonu Legia pokonała 4:0 Polonię Bytom - przyp.] bez wpuszczonej bramki - podkreśla Skaba.
Dzisiaj o godzinie 17 Legia rozegra mecz w Ekstraklasie z Cracovią. Dla "Wojskowych" będzie to pierwsze w tym sezonie spotkanie w krajowych rozgrywkach, bo mecz z Zagłębiem z 1. kolejki został przełożony. Cracovia tydzień temu przegrała u siebie 1:2 z Koroną Kielce.
Poprzedniego meczu z zespołem prowadzonym przez Jurija Szatałowa, Skaba nie wspomina najlepiej.
- W ostatnim spotkaniu z nimi popełniłem błąd, który do dziś pamiętam. Będę robił wszystko, by tym razem nie mieć sobie nic do zarzucenia - zapewnił bramkarz Legii.
Trzy kontrowersyjne bramki
Więcej błędów niż Skaba popełnił wtedy jednak sędzia Włodzimierz Bartos.
Gol na 1:0 dla Cracovii. W 35. minucie w polu karnym Nowotczyński wykopał piłkę z rąk Skaby, kiedy ten trzymał ją już przy ziemi. Sędzia w tej sytuacji powinien był podyktować rzut wolny dla Legii, ale puścił akcję i po chwili piłka wpadła do siatki. Fakt, że gdyby bramkarz warszawskiego zespołu interweniował pewniej przy próbie wyłapania dośrodkowania, do kontrowersji w ogóle by nie doszło.
Na 1:1 wyrównał Kucharczyk w 45. minucie.
Gol na 2:1 dla Cracovii. Na początku drugiej połowy Saidi Ntibazonkiza, będąc ponad 30 metrów od bramki gości, przyjął sobie piłkę ręką, podał do Bartłomieja Dudzica w pole karne, ten oszukał zwodem Astiza, a Hiszpan sfaulował. Jedenastkę na gola zamienił Suvorov.
Na 2:2 wyrównał Hubnik w 61. minucie.
Gol na 3:2 dla Cracovii. W 65. minucie w zamieszaniu Saidi Ntibazonkiza dostał podanie na 14 metr. Dobrze przyjął piłkę i na raty pokonał Wojciecha Skabę. Powtórki pokazały później, że napastnik Cracovii był na spalonym.
Na 3:3 wyrównał Wawrzyniak w 78. minucie.
W ten oto sposób Legia tylko zremisowała mecz, w którym zdobyła trzy bramki, a nie straciła ani jednej strzelonej zgodnie z przepisami...
SKRÓT MECZU CRACOVIA - LEGIA 3:3 (z 25 lutego 2011 roku)
Jak tym razem będzie wyglądało spotkanie Cracovii z Legią? Przekonamy się już wkrótce.
RELACJA TEKSTOWA Z TEGO MECZU NA EUROSPORT.PL OD GODZINY 17








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 9 z 9