Piłka nożna - Ekstraklasa
30/07/2009 - 17:41To już pewne: Widzew zagra w I Lidze

To już jest pewne. Widzew Łódź dzisiaj przegrał swoją ostatnią szansę na grę w Ekstraklasie w sezonie 2009/2010. Trybunał Arbitrażowy z przewodniczącą panią Marią Zuchowicz nie podjął wiążącej decyzji w sprawie zawieszenia kary degradacji łódzkiego zespołu.
Skład TA zbierze się ponownie dopiero 18 sierpnia, czyli już po rozpoczęciu rozgrywek. Ponieważ nie ma możliwości żonglowania zespołami w poszczególnych ligach w trakcie sezonu, odroczenie rozpatrzenia sprawy oznacza pewny już start Widzewa w I Lidze.
Jeszcze rano wydawało się, że Trybunał postara się o ostateczne rozstrzygnięcie. Gdyby tak się stało, w piłkarskiej centrali zebrałaby się w trybie pilnym Komisja ds. Nagłych i dołączyła Widzew do szeregów Ekstraklasy. Odpowiednia uchwała została podjęta przez PZPN już wcześniej.
Tak się jednak nie stało, a powodów jest wiele. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że członkowie Trybunału wcale nie śpieszyli się z faktycznymi działaniami. Odkładając przy każdej okazji rozpatrzenie sprawy i uzasadniając to "przyczynami obiektywnymi" zdjęli z siebie ciężar odpowiedzialności za wydanie decyzji o ważnych i poważnych konsekwencjach.
Co dalej? Z punktu formalnego ten wątek powinien przycichnąć. Komentarze pojawią się, ale to już będzie tylko płacz nad rozlanym mlekiem. Jeśli jednak 18 sierpnia okaże się, że to działacze z Łodzi mieli rację, to radzimy wszystkim przychylnym Widzewowi zapisać sobie historię tego zamieszania i ustawić przypomnienie na za rok. Po co? Uwaga, po kolei:
- Widzew rok temu został zdegradowany,
- karę degradacji zawieszono na rok,
- Widzew awansował w trybie sportowym,
- "zatrzymanie" Widzewa w I Lidze efektywnie oznacza odwieszenie i wykonanie kary.
Teraz: jeśli 18 Trybunał uzna, że kara nie powinna była być wykonana, to Widzew - kierując się logiką - powinien zostać awansowany. Nie jest to możliwe w tym sezonie ze względu na odrębne przepisy, ale dlaczego nie wynagrodzić tej krzywdy za rok?
Podsumowując: przy zrealizowaniu się takiego scenariusza, Widzew powinien zostać awansowany w sezonie 2010/2011 do Ekstraklasy, nawet jeśli nie wywalczy awansu w trybie sportowym. Jeśli sportowo zostanie zdegradowany do 2. ligi, to powinien zachować miejsce w I Lidze. A jeśli awansuje w trybie sportowym, to... No właśnie. Co wtedy? Do Ligi Mistrzów??? Klasyczna polityka zamiatania pod dywan może za rok przynieść następną zawieruchę w polskiej piłce.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1