Piłka nożna - Ekstraklasa
02/09/2009 - 16:12Rusko: Przecież Widzew też jest umoczony!

- Prezes Widzewa albo nie zrozumiał intencji mojej wypowiedzi, albo na siłę chce nią manipulować - denerwuje się Andrzej Rusko. Szef Ekstraklasy SA w odpowiedzi na zarzuty Marcina Animuckiego przypomniał, że Widzew jest zamieszany w aferę korupcyjną i powinien za to ponieść karę.
"Pan Andrzej Rusko jako prezes Ekstraklasy SA odpowiada za profesjonalny futbol w Polsce. Miał swój udział w niezgodnym z prawem niedopuszczeniem Widzewa do rozgrywek w ekstraklasie, a teraz próbuje uchylić się od konsekwencji tej decyzji. W jednym z wywiadów pan Rusko obiecywał rozwiązanie sytuacji w przypadku zwycięstwa Widzewa w Trybunale Arbitrażowym. Jeśli nie kłamał i rzeczywiście ma pomysł, oczekujemy, że podzieli się nim z opinią publiczną" - napisał w oświadczeniu Marcin Animucki.
Na odpowiedź Ruski nie trzeba było długo czekać. - Owszem, mówiłem, że znajdę rozwiązanie w sytuacji, gdy Trybunał Arbitrażowy przy PKOL uniewinni Widzew. Tak się jednak nie stało. Decyzja Trybunału podyktowana była uchybieniami formalnymi i nie zmienia to faktu, że Widzew był zamieszany w korupcję, co stwierdził Sąd Najwyższy. Niech osoby zarządzające Widzewem wreszcie uznają ten fakt i nie uchylają się od kary oraz nie uciekają od odpowiedzialności - powiedział Rusko.
Kolejne spięcie w tej sprawie wynika z niecierpliwości Widzewa, który zażądał przywrócenia do Ekstraklasy. 25 sierpnia Trybunał uchylił decyzję PZPN o degradacji Widzewa i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Wydział Dyscypliny. Zamieszanie trwa od stycznia 2008 roku i na razie nie widać końca tej sprawy.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1