Piłka nożna - Ekstraklasa
10/03/2010 - 10:50"Upiór w operze" lub Dr Lecter zawita na Cichą

Bardzo prawdopodobne, że w ostatnich kolejkach sezonu piłkarze zespołów grających z Ruchem Chorzów, będą drżeli z przerażenia. Andrzej Niedzielan, który doznał złamania kości jarzmowej, napisał na swoim blogu, że chce wrócić na "przynajmniej trzy ostatnie spotkania". W masce.
Wydawało się, że Andrzej Niedzielan nie ma wielkich szans na powrót na boisko w tegorocznych rozgrywkach. Napastnik "Niebieskich" doznał złamania kości jarzmowej w sobotnim meczu z Zagłębiem Lubin, po tym jak zderzył się z Łukaszem Hanzelem. Jednak piłkarz jest dobrej myśli. - Mam nadzieję, że rozegram przynajmniej trzy ostatnie spotkania. Musiałbym wtedy prawdopodobnie zagrać w specjalnej masce - napisał "Wtorek" na swoim blogu.

Nie chodzi oczywiście o maskę ala Zorro, czy Batman. Nie chodzi również o maskę żadnego z naszych polityków, choć np. we Włoszech był już taki przypadek. Marco Materazzi, wprawdzie po meczu, ale jednak, założył... maskę, która była podobizną premiera Berlusconiego.
A Niedzielan? Niewykluczone, że będzie nękał defensorów rywali, nie tylko swoimi umiejętnościami strzeleckimi. Bardzo prawdopodobne, że bardziej będzie przypominał "Upiór w operze" lub bohatera "Milczenia Owiec", Hannibala Lectera. Jednak, nie on pierwszy i nie ostatni. Z największych gwiazd futbolu w maskach biegali m.in. John Terry, Paul Gascgoine czy Christoph Metzelder. Z Polaków, jeszcze w ubiegłym sezonie, "straszył" Jakub Błaszczykowski, a z zawodników Ekstraklasy w masce grał Jan Woś.

Śląski lekarz, Ryszard Zakrzewski, twierdzi, że powrót Niedzielana na boiska Ekstraklasy rzeczywiście jest możliwy. - Pod warunkiem, że nie dojdzie do żadnych komplikacji - zaznaczył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1