Piłka nożna - Ekstraklasa
25/09/2009 - 07:42Stilić: Nie potrzebujemy mobilizacji

Wiem. I wierzę, że będzie dobrze. Wiemy wszyscy w drużynie, że Legia to ogromne wyzwanie, na to spotkanie naprawdę nikt nie musi - mnie czy kogoś innego z drużyny - dodatkowo mobilizować - mówi w "Przeglądzie Sportowym" przed wieczornym meczem w stolicy, pomocnik Lecha Semir Stilić.
W kwietniu w meczu z Legią na Łazienkowskiej w doliczonym czasie mógł pan zapewnić Lechowi zwycięstwo. Co więcej, ta wygrana mogła sprawić, że sezon skończyłby się inaczej i to Lech byłby mistrzem...
Pamiętam tę akcję doskonale. Faktycznie, ten gol mógł być nie tylko na wagę naszej wygranej, ale i być może mistrzostwa. Zabrakło odrobiny szczęścia i precyzji, bo uderzałem prawą nogą. Patrzyłem za piłką, która toczyła się minimalnie obok słupka bramki Jana Muchy. Szkoda. Ale niema co już tego rozpamiętywać. Jest inny sezon, inny mecz. W innej sytuacji są też i Legia, i Lech.
Wie pan już po roku pobytu w Poznaniu, jak ważne są te mecze dla kibiców Kolejorza? Mówi się, że możecie przegrać z każdym, tylko nie z Legią.

Wiem. I wierzę, że będzie dobrze. Wiemy wszyscy w drużynie, że Legia to ogromne wyzwanie, na to spotkanie naprawdę nikt nie musi - mnie czy kogoś innego z drużyny - dodatkowo mobilizować. Mówi się dużo o tym meczu i każdy z nas zdaje sobie sprawę, że musi dać w piątek nie sto, a... dwieście procent. Na pewno będzie nam potrzebne trochę szczęścia, ale wiem, że możemy wygrać.
Lech nie gra jednak tak efektownie jak rok temu o tej porze. Również Semir Stilić nie prezentuje już takiej formy, jak jesienią 2008. Dlaczego?
Nie wiem. Zresztą nie interesuje mnie, co mówi się teraz o mojej formie. Wydaje mi się, że z meczu na mecz gramy w środkowej formacji coraz lepiej. Po zmianie taktyki potrzebowaliśmy trochę czasu, by się zgrać, ale zaczyna to już nieźle funkcjonować. Współpracujemy z Bandrowskim, Injacem i więcej gramy skrzydłami.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0