Piłka nożna - Ekstraklasa
31/07/2009 - 11:55"PZPN kpi ze wszystkich". ŁKS w I lidze

- PZPN to swoisty dwór, który kpi sobie ze wszystkich i wszystkiego. Po co przyszli na mediację, skoro nawet nie chcieli jej rozpocząć - nie krył oburzenia prokurent ŁKS Przemysław Kral. Mediacje w sprawie utrzymania łódzkiego klubu w Ekstraklasie zakończyły się totalnym fiaskiem.
ŁKS Łódź nie zagra w piłkarskiej ekstraklasie. W piątek przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie odbyła się rozprawa mediacyjna pomiędzy ŁKS i Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Oznacza to, że ŁKS sezon 2009/2010 rozpocznie w 1. lidze
- PZPN to swoisty dwór, który kpi sobie ze wszystkich i wszystkiego. Po co przyszli na mediację, skoro nawet nie chcieli jej rozpocząć. Powiedzieli tylko, że na nic się nie zgadzają, nie podając żadnych argumentów i uzasadnienia swojej decyzji - powiedział PAP prokurent ŁKS Andrzej Pożarlik.
Przedstawicieli ŁKS podkreślają, że PZPN lekceważąco potraktował nie tylko klub, jego pełnomocników i kibiców, ale też sąd, który "dołożył maksymalnej staranności i przychylności obu stronom", wyznaczając termin rozprawy mediacyjnej przed rozpoczęciem rozgrywek.
- Niestety, strona związkowa nie wykazała nawet krzty dobrej woli. Jest nam z tego powodu wyjątkowo przykro. Dzisiejsze posiedzenie miało jednak jedną dobrą stronę. Dzięki ogromnemu zainteresowaniu mediów sprawa wyszła z podziemia i wszyscy mogli zobaczyć, że PZPN nawet nie próbuje osiągnąć porozumienia. My wykazaliśmy maksimum dobrej woli, jednak zostaliśmy potraktowani przez PZPN lekceważąco - powiedział PAP Kral.
- Z faktu powołania Komisji Mediacyjnej przez zarząd PZPN błędnie wysnuto wniosek, że związek będzie przed sądem prowadził mediację z ŁKS. Sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej. Komisja była wewnętrznym ciałem związkowym, które miało jeszcze raz sprawdzić i przeanalizować wcześniejsze decyzje podjęte przez komisje licencyjne obu instancji. Po sprawdzeniu dokumentów zostało wypracowane stanowisko, które przedstawiliśmy w piątek przed sądem. To wszystko - wyjaśnił w rozmowie z PAP Wojcieszak.
Jedyną osobą związkowej komisji, która na piątkowej rozprawie ciepło wyrażała się o ŁKS był wiceprezes PZPN Antoni Piechniczek. Jego zdaniem łódzki klub powinien otrzymać licencję na grę w ekstraklasie. Piechniczek dodał jednak, że sam w tej sprawie nie jest w stanie nic zrobić.
- Było to odrębne zdanie pana Piechniczka. Miał prawo je przedstawić i z tego prawa skorzystał. Nie zmienia to jednak oficjalnego stanowiska PZPN - powiedział Wojcieszak.
Brak porozumienia z PZPN oznacza, że ŁKS sezon 2009/2010 rozpocznie w 1. lidze. Przedstawiciele łódzkiego klubu zapowiadają jednak, że nadal będą walczyć o przywrócenie prawa do gry w ekstraklasie.
- 12 sierpnie odbędzie się przed WSA rozprawa, na której będzie rozpatrzona nasza skarga na decyzję Komisji Odwoławczej. Jesteśmy dobrze przygotowani do tej sprawy i mamy mnóstwo argumentów potwierdzających, że w sprawie licencji PZPN nie wszystko odbywało się zgodnie z przepisami. Liczymy na to, że 12 sierpnia sprawiedliwość będzie po naszej stronie - powiedział Kral.
28 maja Komisja Odwoławcza ds. Licencji PZPN negatywnie oceniła wniosek licencyjny ŁKS i nie przyznała klubowi prawa do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2009/2010. Łodzianie zgodnie z obowiązującymi przepisami złożyli do WSA skargę na decyzję Komisji Odwoławczej. Skarga ma być rozpatrzona na rozprawie wyznaczonej na 12 sierpnia.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1