Piłka nożna - Ekstraklasa
29/11/2009 - 14:37Przełamanie Wisły. Cudowna bramka Kirma

Wisła Kraków, która straciła pierwsze miejsce w lidze po porażkach z Legią i Cracovią, przałamała się w meczu z Odrą w Wodzisławiu. Piłkarze Macieja Skorży pewnie wygrali 3:1. W 37. minucie meczu fantastycznym trafieniem popisał się Andraz Kirm.
Wisła Kraków po dwóch porażkach z rzędu znalazła się w ogniu krytyki. Niedzielny meczu z Odrą Wodzisław był zatem idealną okazją dla krakowian, by choć częściowo zrehabilitować się za niespodziewane przegrane z Legią i Cracovią.
- Mecz w Wodzisławiu to mecz o trzy punkty, które potrzebne nam są jak tlen, żeby wziąć taki głębszy oddech po tych ostatnich niepowodzeniach. Ten mecz jest dla nas taką próbą – powiedział przed meczem trener „Białej Gwiazdy” Maciej Skorża.
Losy spotkania rozstrzygnęły się pomiędzy 25., a 37. minutą spotkania. W tym czasie piłkarze Wisły aż trzykrotnie pokonali bramkarza Odry Michała Buchalika. W 25. minucie Mariusz Jop otrzymał perfekcyjne podanie od Patryka Małeckiego, po czym zdecydował się na strzał. Piłka po drodze trafiła w nogi obrańców Obry, którą przejął Andraz Kirm i przewnym uderzenem w długi róg pokonał Buchalika.
Kolejny celny cios Wisła wyprowadziła zaledwie trzy minuty później. Piękną solową akcją popisał się Patryk Małecki, którego cudownie obsłużył Alvarez. 21-letni wychowanek "Białej Gwiazdy" balansem ciała zgubił dwóch obrońców Odry i strzałem czubkiem buta w krótki róg nie dał szans golkiperowi gospodarzy. W 37. minucie kapitalną bramkę zdobył ponownie Andraz Kirm. Słoweniec huknął z narożnika boiska, z około 25 metrów w samo okienko bramki Buchalika, który nie miał żadnych szans na interwencję. Niemal równo z gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania Małecki z bliska trafił w słupek.
Po przerwie gospodarze nieco śmielej ruszyli do przodu, co ułatwili im krakowianie przyjmując postawę wyczekującą, jakby chcieli najmniejszym nakładem sił dotrwać do końca spotkania. Mimo wysokiego prowadzenia swojej drużyny trener Skorża dalej mobilizował swoich graczy pokrzykując przy linii. Po niecelnym podaniu obrońcy Piotra Brożka skrytykował zawodnika a po chwili go zmienił. Wodzisławianie długo nie byli w stanie poważnie zagrozić bramce Mariusza Pawełka. Dopiero dwie minuty przed końcem starania podopiecznych trenera Roberta Moskala przyniosły skutek w postaci honorowego gola. Bramkarz Wisły obronił co prawda strzał głową Daniela Bueno ale wobec "poprawki" Tomasa Radzineviciusa był bezradny.
Po meczu powiedzieli:
Aleksander Kwiek (obrońca Odry) : Szkoda niewykorzystanych sytuacji przy stanie 0:0. Gdybyśmy wtedy strzelili gola, mecz mógłby się inaczej potoczyć. Jak już przegrywaliśmy 3:0, to ciężko już było cokolwiek zrobić. Motywacja w takich sytuacjach mocno spada. Mamy trudną sytuację w tabeli, ale trzeba wciągnąć z tego wszystkiego wnioski i walczyć dalej.
Mariusz Pawełek (bramkarz Wisły): Cieszymy się, że jesteśmy mistrzem jesieni. Chcemy zmazać plamę szczególnie po bolącej nas porażce z Cracovią. W drugiej połowie nieco osiedliśmy na laurach, graliśmy zbyt spokojnie i zachowawczo. Przez to straciliśmy gola. Zrobiło się nieco nerwowo, ale liczą się trzy punkty.
Odra Wodzisław - Wisła Kraków 1:3 (0:3)
Bramki: 0:1 Andraz Kirm (25), 0:2 Patryk Małecki (28), 0:3 Andraz Kirm (38), 1:3 Tomas Radzinevicius (88).
Żółta kartka - Odra Wodzisław: Marcin Wodecki, Aleksander Kwiek. Wisła Kraków: Marcelo, Mariusz Jop.
Sędzia: Tomasz Mikuła (Lublin). Widzów 4 000.
Odra Wodzisław: Michał Buchalik - Robert Kłos, Marcin Malinowski, Marcin Dymkowski, Łukasz Pielorz - Jan Woś, Aleksander Kwiek (74. Krzysztof Markowski), Szymon Jary (46. Piotr Piechniak), Jacek Kuranty, Marcin Wodecki (64. Tomas Radzinevicius) - Daniel Bueno.
Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Pablo Alvarez, Mariusz Jop, Marcelo, Piotr Brożek (60. Rafał Boguski) - Andraz Kirm, Tomas Jirsak, Mauro Cantoro, Junior Diaz (75. Łukasz Burliga) - Patryk Małecki (81. Sebastian Leszczak), Piotr Ćwielong








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0