Piłka nożna - Ekstraklasa
21/12/2009 - 12:32Bakero: Polonia ma grać jak Liverpool Beniteza

Trener Polonii Warszawa i były, legendarny piłkarz FC Barcelony, Jose Mari Bakero, uciekł przed mrozem i śniegiem do Hiszpanii, gdzie spędzi święta. Przed wyjazdem zdążył jeszcze udzielić wywiadu dziennikarzom "Polska The Times".
Bakero stwierdził m.in., że Polonia pod jego wodzą ma grać jak Liverpool Rafaela Beniteza. "Chcę do lata ustabilizować sytuację w Polonii, a później stopniowo wprowadzać model gry podobny do tego, jaki w Liverpoolu stosuje mój rodak Rafael Benitez. Piłka jest u was podobna do angielskiej - agresywna i fizyczna. To ja muszę się dostosować do sytuacji w Polsce, a nie odwrotnie. Muszę zbudować zespół, który pasuje do tej ligi." - czytamy w gazecie.
"Mówiąc o Liverpoolu chcę poinformować, że prowadzimy już negocjacje w sprawie pozyskania Stevena Gerrarda. Torres? Nie, jego nie lubię" - zażartował hiszpański szkoleniowiec.
Bakero odniósł się też do ogólnej kondycji naszego futbolu. "Największym problemem w Polsce jest brak dobrej struktury, odpowiednich warunków do rozwoju młodzieży. Obecni 10-latkowie, gdyby mieli warunki, za 15 lat graliby w największych klubach Europy. Polska już się zmienia, tak jak zmieniała się Hiszpania po wejściu do Unii Europejskiej. Macie przed sobą przyszłość, ale musicie uzbroić się w cierpliwość." - twierdzi trener.
Bakero nie omieszkał powspominać starych czasów, gdy wraz z Christo Stoiczkowem czy Pepe Guardiolą sięgał po Puchar Europy. "Myślę, że w spotkaniu tamtej Barcy, z tą obecną, sprawiedliwy byłby remis" - deklaruje.
"Zgadzam się, że nasz dream team umarł po przegranym finale Champions League z AC Milan. Myślę, że Johan Cruyff, który powinien być zapamiętany jako trener, bardzo dla Barcy zasłużony, popełnił wtedy błąd. Był zły za ten przegrany finał i zaczął wymieniać kluczowych piłkarzy. W efekcie wszystko przestało się kleić. Chyba powinniśmy uznać, że był to dobry sezon i nie szukać zmian na siłę " - mówi Bakero.
Objęcie Polonii przez legendarnego piłkarza Barcelony odbiło się także echem w Hiszpanii. "W katalońskiej telewizji TV3 jest program satyryczny o nazwie ''Crackovia'', w którym parodiowani są różni ludzie ze świata sportu. Niedawno, po zatrudnieniu mnie w Warszawie, byłem bohaterem jednego z odcinków" - czytamy w "Polsce".
"Wasz kraj bardzo mi się podoba, a pogoda nie jest problemem. W San Sebastian, gdzie się urodziłem, temperatury zimą spadają w okolice zera, więc nie jest to dla mnie całkiem nowa sytuacja. Natomiast w Barcelonie, gdzie spędziłem 20 lat życia, śnieg na ulicach zalegał chyba tylko raz. Zresztą gdy grałem pod koniec kariery w meksykańskim CD Veracruz, to w południe było 40 stopni w cieniu i 95 procent wilgotności. Zdecydowanie wolę polski klimat" - zakończył.
Więcej w "Polska The Times"








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2