Piłka nożna - Ekstraklasa
03/08/2010 - 08:06 - Aktualizacja 03/08/2010 - 08:14Piłkarze polskiej ligi mocno przepłacani

W żadnej innej europejskiej lidze możliwości finansowe klubów nie odbiegają tak bardzo od wyników uzyskiwanych na arenie międzynarodowej jak w Polsce. Kluby ekstraklasy wydają na transfery kwoty zbliżone do ekip z Austrii, Belgii czy Szkocji, a efekty tego są nieporównywalnie gorsze.
Co ciekawe, pod względem wydatków na transfery i płace polskie ekipy biją wręcz na głowę kluby z Danii, Szwajcarii i Czech. Tymczasem klubowy ranking UEFA wyraźnie pokazuje, że na boisku nasze zespoły nie tylko nie nadrabiają dystansu do innych lig, ale wręcz go tracą - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Okazuje się, że pierwsza dziesiątka klubów z rankingu UEFA to również dziesięć krajów, które najwięcej wydały na transfery. Druga dziesiątka w obu zestawieniach jest również podobna. Jedynym krajem, w którym jest tak wyraźna dysproporcja między wynikami sportowymi a wydatkami na transfery, jest właśnie Polska.
- Już po czwartkowych meczach powiedziałem, że polscy piłkarze są przepłaceni i zdania nie zmieniłem. To dobrze, że kluby są bogatsze, że powstają coraz ładniejsze stadiony. Tylko na razie nie ma to przełożenia na poziom sportowy naszych klubów. Pod względem finansowym zbliżamy się do Austrii, ale pod względem piłkarskim jest gorzej - zauważa Radosław Gilewicz.
Zdaniem byłego gracza niemieckiej i austriackiej Bundesligi w Polsce brakuje systemowej pracy z młodzieżą, co jest podstawą funkcjonowania zachodnioeuropejskich klubów a także przemyślanej polityki transferowej.
- U nas pan Wojciechowski tylko psuje rynek pieniędzmi. Tak trzeba nazwać zagwarantowanie kontraktu w wysokości 400 tys. euro Dawidowi Nowakowi, który w sezonie jest w stanie zagrać 20 meczów i strzelić 6-7 goli. Podobnie jak zapłacenie miliona euro za Sobiecha - dodaje Gilewicz.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
8 Do 17 z 17