Piłka nożna - Ekstraklasa
25/08/2009 - 20:19Radolsky – człowiek we mgle poprowadzi Polonię

- Nic nie wiem o zawodnikach. Znam tylko dwóch. W poniedziałek, gdy byłem na Słowacji zadzwonił do mnie prezes Wojciechowski i szybko się dogadaliśmy – mówi eurosport.pl, nowy trener Czarnych Koszul. Duszan Radolsky będzie prowadził Polonię, ale jak długo, tego nie wie nikt.
Radolsky zastąpił Jacka Grembockiego. W sobotę Polonia przegrała 0:1 z Lechią Gdańsk.
- Ofertę od pana Wojciechowskiego dostałem w poniedziałek i spodobała mi się od razu. Nie komentuje decyzji o zmianie szkoleniowca – powiedział Słowak. – Z obecnego zespołu znam w sumie tylko Radka Mynarza, który był moim podopiecznym jeszcze w Groclinie. Kojarzę też Łukasza Trałkę. A reszta? Może niech panowie mi coś o nich powiedzą, bo ja jak na razie nic nie wiem – z rozbrajającą szczerością do dziennikarzy.
Nowy opiekun „Czarnych Koszul” nie prowadził treningu, ale obserwował tylko zajęcia, którym przewodził Michał Libich. To właśnie on będzie jego asystentem. Młody trener jest znany z takiej roli. Już kilka razy zostawał drugim szkoleniowcem. Czasem też podkłada licencję za trenera, który jej nie ma. Tak było w Pruszkowie pod koniec 2007 roku, gdy oficjalnie był wpisany do protokołu jako pierwszy szkoleniowiec. Tak naprawdę był tylko figurantem, a Znicz prowadził Janusz Wójcik.
- Rozmawialiśmy we wtorek z prezesem cztery godziny i był to miły czas – dodawał nowy trener klubu z Konwiktorskiej.
Ostatnio Radolsky prowadził Żylinę, ale rozstał się z nią w niejasnych okolicznościach. Gdy w Polsce ostatnio trenował Ruch, także odszedł w dziwny sposób – po czterech kolejkach, gdy jego zespół miał na koncie siedem punktów.
Pierwszy trening Radolsky obserwował z trybun w towarzystwie Henryka Apostela i... Michała Listkiewicza.
- Robiłem notatki, ale są one tylko dla mnie. Być może chciałem mieć swoich ludzi w sztabie, ale nie ma teraz szans, aby tak się stało. Znam jeszcze masażystę i lekarza, bo pracowałem z nimi w Grodzisku Wielkopolskim. W sztabie zatem wielkich zmian nie będzie – zapowiedział Radolsky.
- Na razie nie wiem jeszcze, jak będzie grał zespół. Taktyka będzie taka, aby wygrywać. Decyzje kadrowe zapadną w najbliższych dniach, ale muszę przecież poznać piłkarzy. Nie będę się jednak raczej kontaktował z trenerem Grembockim. Porozmawiam z asystentami i radą drużyny. Potrzeba wiele rozmów. Poprosiłem już o kasety z ostatnich meczów Polonii, bo nie widziałem żadnego jej spotkania w tym sezonie. Celem jest gra w europejskich pucharach, no i mistrzostwo Polski – zakończył Słowak.
Chyba jeszcze nie wie, że Warszawie nie traktuje się trenerów „normalnie” Pracę tracą ci, którzy wygrywają.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0