Piłka nożna - Ekstraklasa
20/11/2009 - 19:52W Bytomiu na remis. Nie pomógł Szamotulski

Grzegorz Szamotulski po pięciu latach przerwy ponownie zagrał w meczu polskiej Ekstraklasy. Niestety jego Polonia Bytom zaledwie zremisowała u siebie 1:1 z Jagiellonią Białystok. Kropki nad "i" nie potrafił postawić Grzegorz Podstawek, który w 77. minucie nie trafił z trzech metrów do pustej bramki.
Polonia była ostatnią drużyną pokonaną przez Jagiellonię na wyjeździe w meczu ligowym - 1 grudnia 2007 na Stadionie Śląskim bytomianie przegrali 0:1. Poloniści w poprzedniej kolejce zremisowali z Lechem u siebie 1:1, goście zostali upokorzeni w Chorzowie przez Ruch, przegrywając 2:5. W bramce Jagiellonii miejsce Grzegorza Sandomierskiego zajął w piątek jego imiennik - Szamotulski, który w polskiej lidze wystąpił po ponad pięcioletniej przerwie na grę w zagranicznych klubach.
Już w czwartej minucie białostocki bramkarz wykazał się, uprzedzając w polu karnym Michała Zielińskiego. Skapitulował przy kolejnej szybkiej akcji gospodarzy - Marcin Radzewicz dośrodkował wzdłuż bramki, a nadbiegający Szymon Sawala bez problemu ulokował piłkę w siatce. Gościom nie pozostało nic innego, jak zaatakować. Tak zrobili i Tomasz Frankowski bliski był pokonania bramkarza Polonii technicznym lobem. W 38. minucie Wojciech Skaba co prawda odbił piłkę poza boisko po silnym uderzeniu Kamila Grosickiego, jednak przy rzucie rożnym bytomscy obrońcy się zagapili i nie pilnowany Dariusz Jarecki wyrównał.
W drugiej połowie widać było, że obu drużyn remis nie zadowala. Różne były tylko strategie, bowiem goście częściej prowadzili atak pozycyjny, a Polonia czekała na możliwość szybkiej kontry. Po jednej z nich Grzegorz Podstawek zmusił Szamotulskiego do dużego wysiłku. Szansę Jagiellonii stworzył niepewną interwencją Skaba, nikt jednak jego błędu nie wykorzystał. W 77. minucie wydawało się, że Podstawek musi trafić do bramki gości z trzech metrów, tymczasem trafił... w boczną siatkę. Mogło się to zemścić cztery minuty przed końcem meczu, gdyby Bruno uderzył z rzutu wolnego nieco precyzyjniej. Jagiellonia wywiozła z Bytomia punkt i przedłużyła niechlubną passę bez wygranej na wyjeździe.
Powiedzieli po meczu:
Michał Probierz, trener Jagielloni: - Staraliśmy się od początku meczu narzucić swój styl gry. Do momentu straty gola udawało się nam to. Szyki pomieszały nam urazy Hermesa i Remigiusza Jezierskiego, które wymusiły zmiany. Doprowadziliśmy do wyrównania. Remis na wyjeździe ma swoją wartość, ale zadowoleni z niego nie jesteśmy.
Jurij Szatałow, trener Polonii: - Żadnego trenera remis nie może cieszyć. Spotkały się dziś dwie równe drużyny, które stworzyły po kilka ciekawych sytuacji. Momentami spotkanie mogło się kibicom podobać, ale były też chwile nudy.
Polonia Bytom: Wojciech Skaba - Peter Hricko, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, David Kotrys - Tomasz Nowak (63. Jacek Trzeciak), Szymon Sawala, Rafał Grzyb, Marcin Radzewicz (71. Piotr Tomasik) - Grzegorz Podstawek, Michał Zieliński (72. Marek Bazik).
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Szamotulski - Igor Lewczuk, Andrius Skerla, Thiago Rangel Cionek, Krzysztof Król - Kamil Grosicki, Bruno, Hermes Soares (70. Pavol Stano), Dariusz Jarecki (78. Vahan Gevorgyan) - Remigiusz Jezierski (34. Marco Reich), Tomasz Frankowski.
Bramki: 1:0 Szymon Sawala (16), 1:1 Dariusz Jarecki (38).
Żółta kartka - Polonia Bytom: Lukas Killar. Jagiellonia Białystok: Bruno, Hermes Soares.
Sędzia: Mariusz Trofimiec (Kielce). Widzów 4 500.








Komentarze - Nie pomógł Szamotulski
Od 0 Do 0 z 0