Piłka nożna - Ekstraklasa
06/04/2010 - 07:23Mucha nie wierzy w dogonienie Wisły

- My musimy się skupić na walce o drugie miejsce, bo ono nie jest jeszcze stracone. Przed nami dwa mecze na własnym boisku - Jan Mucha opowiada "Przeglądowi Sportowemu" o nikłych szansach Legii na mistrzostwo.
To był hit polskiej ekstraklasy? Możemy ten mecz pokazywać na Zachodzie jako reklamę naszej ligi?
Oczywiście, że tak, Dużo ludzi, świetna atmosfera, całkiem przyzwoita gra. Widać, że ludzie w Poznaniu żyją piłką, żyją Lechem. Ktoś może mnie skrytykować, że chwalę Lecha, a wiadomo jakie panują stosunki między kibicami obu drużyn, ale taka jest prawda. Tu jest pięknie, a mnie wypada jedynie pogratulować. I zapłakać nad tym, co dzieje się na Legii, bo to jest po prostu skandal. Albo ludzie w Warszawie zaczną normalnie myśleć i porozumieją się, albo niech nie liczą na dobre mecze i dobrą drużynę. Końca tego konfliktu nie widać, przez co wszyscy tracimy naprawdę wiele. Jak wiele, widać było w sobotni wieczór w Poznaniu.
Co dalej z Legią? Macie już osiem punktów straty do lidera.
To bardzo bolesna sytuacja. Dla mnie wszystko jest oczywiste. Do końca sezonu zostało siedem meczów, czyli 21 punktów do zdobycia. Wisła nie wypuści już z rąk takiej szansy. To zbyt dobra i doświadczona drużyna, by straciła tyle punktów i pozwoliła się nam dogonić. My musimy się skupić na walce o drugie miejsce, bo ono nie jest jeszcze stracone. Przed nami dwa mecze na własnym boisku - z Jagiellonią i Piastem. One będą decydujące, pokażą nam miejsce, w którym jesteśmy. Jeśli je wygramy, powalczymy o wicemistrzostwo, jeśli nie, to... mamy problem. Liga zarówno na górze jak i na dole jest wyrównana i do końca będzie bardzo ciekawie. Moim zdaniem wszystkie kluczowe rozstrzygnięcia będą zapadać w ostatnich kolejkach.
Więcej przeczytasz we wtorkowym „Przeglądzie Sportowym"








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 7 z 7