Piłka nożna - Ekstraklasa
09/03/2010 - 17:05Małecki: Skorża to najlepszy trener w Polsce!

Wisła Kraków miała łatwo obronić mistrzostwo Polski. Tymczasem po dwóch wiosennych wpadkach jej przewaga nad drugą w tabeli Legią i trzecim Lechem stopniała do zaledwie dwóch punktów. – Jesteśmy wkurzeni. Nasze ambicje zostały podrażnione – mówi Eurosport.pl Patryk Małecki, napastnik Wisły.
Co się dzieje z Wisłą Kraków? Przed tygodniem przegraliście z Bełchatowem, teraz z Arką Gdynia. Kibice nie pamiętają, kiedy ostatnio Wasz zespół poniósł dwie porażki z rzędu?
Nie wiem co się dzieje. Przede wszystkim brakuje nam skuteczności. Stwarzamy wiele sytuacji, ale nie potrafimy ich wykorzystać. Sami natomiast strzelamy sobie bramki w obronie, popełniamy głupie błędy. Tak nie może być.
Po przegranym meczu z Bełchatowem mówiono: Wisła poległa dlatego, że zabrakło w jej barwach Pawła Brożka i Patryka Małeckiego. Z Arką już obaj zagraliście.
Zagraliśmy, ale zbytnio nie pomogliśmy drużynie. Cóż, nie jesteśmy jeszcze tym zespołem co na jesieni. Paweł Brożek, Radek Sobolewski i Rafał Boguski dopiero wracają do gry po długich kontuzjach. Potrzeba im trochę czasu, myślę, że tak jeszcze z dwóch, trzech meczy, by dojść do siebie. Z nimi w optymalnej formie na pewno jesteśmy wstanie wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Trzeba tylko jeszcze nad tą skutecznością popracować.
Do zdrowia wrócił już Boguski, więc chyba ponownie powędrujesz z ataku na prawą stronę pomocy.
Nie wiem, zobaczymy. Tak naprawdę, to gram wszędzie. Podczas meczu zmieniam się pozycjami i z lewym pomocnikiem, i z cofniętym napastnikiem. Nie jestem przywiązany do jednej pozycji. Na pewno bardzo podobała mi się gra w ataku, czułem się tam lepiej niż na prawej pomocy. Ale zagram wszędzie tam, gdzie ustawi mnie trener.
Jakie nastroje panują teraz w szatni Wisły Kraków? Jesteście lekko podłamani, czy bardziej źli na to, co wydarzyło się w pierwszych dwóch wiosennych kolejkach?
Nie ma czym się podłamywać. Owszem, przegraliśmy pierwsze dwa mecze, ale w dalszym ciągu jesteśmy liderem. I zrobimy wszystko, aby być nim dalej. Jesteśmy bardzo wkurzeni początkiem rozgrywek, nasze ambicje zostały podrażnione. W piątek jedziemy do Białegostoku na mecz z Jagiellonią i… chcemy ją rozszarpać! Damy z siebie 200 procent.
W kuluarach coraz głośniej mówi się, że jeśli nie wygracie z Jagiellonią, z pracą pożegna się trener Maciej Skorża.
Ciężko mi się wypowiadać na ten temat. Powiem tylko tyle, że trener Skorża jest najlepszym szkoleniowcem w Polsce. W kraju nie widać dla niego zastępcy. Poza tym, Skorżę bronią wyniki. Zdobyliśmy z nim dwa razy z rzędu mistrzostwo. Teraz też jesteśmy liderem ekstraklasy i głęboko wierzę w to, że obronimy tytuł. Dlatego nie czepiajcie się Skorży. Nie przerywajcie mu pracy w połowie, a oceńcie go po sezonie.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 3 z 3