Piłka nożna - Ekstraklasa
13/03/2010 - 20:30Polonia pokonała Legię! Koniec Urbana

Jan Urban może szukać lokum w Bytomiu, bo do Warszawy nie ma po co wracać. Kilka dni temu włodarze Legii zapowiedzieli, że ewentualna kolejnej wpadka trenera stołecznego zespołu będzie jego ostatnią. Los Urbana przypieczętował Marek Bażik w 71. min. Dzięki jego trafieniu Polonia Bytom wygrała 1:0.
O sytuacji, w jakiej znalazł się trener doskonale wiedzieli piłkarze Legii. Dlatego też od pierwszej minuty spotkania w Bytomiu rzucili się do ataków bramki strzeżonej przez rezerwowego golkipera Szymona Gąsińskiego (nie mógł przeciwko swojemu klubowi zagrać wypożyczony z Legii Wojciech Skaba).
Chęci na pewno goście mieli ogromne, jednak gorzej było w przemianą ich w realne zagrożenie. Piłkarzom Urbana, co prawda udało się dojść do kilku sytuacji strzeleckich, ale nie po raz pierwszy w tym sezonie szwankowała skuteczność. Mylili się Miroslav Radović i Maciej Rybus.
Najlepszą okazję w pierwszej części gry zmarnował jednak Sebastian Szałachowski, który stojąc tuż przed rywali nie trafił czysto w piłkę.
Przed przerwą gospodarze siedmiokrotnie oddawali strzały w stronę Jana Muchy, jednak również i oni mieli mocno rozregulowane celowniki. Wystarczy wspomnieć, że Słowak po próbach graczy Polonii ani razu nie musiał interweniować.

W drugiej połowie swego rodzaju walkę z... asystentem sędziego stoczył Marcin Radzewicz. Trzy razy, w krótkim odstępie czasu, chorągiewka niesłusznie szła w górę, kiedy obrońcom Legii urywał się na skrzydle rudowłosy pomocnik Polonii.
Dopiero za czwartym razem Radzewicz dopiął swego. Linii spalonego nie utrzymał Jakub Wawrzyniak i skrzydłowy pomknął w kierunku Muchy. Widząc wychodzącego do niego golkipera gości, Radzewicz przytomnie odegrał do tyłu, do nabiegającego Bażika, który z linii pola karnego trafił do pustej bramki! Była 71 minuta meczu.
W tym momencie Legia wzięła się za grę. Nagle podania zaczęły wychodzić Maciejowi Iwańskiemu, a z letargu wyrwał się Bartłomiej Grzelak. W 84. minucie piłka po strzale tego drugiego trafiła w słupek bramki Polonii. Kilka chwil wcześniej własny zespół przed utratą gola uchronił Jacek Kuranty, wybijając futbolówkę z linii bramkowej po strzale głowę Tomasza Jarzębowskiego.
Już w doliczonym czasie gry do wyrównania powinien doprowadzić Rybus, ale nie wykorzystał on błędu Gąsińskiego. Sędzia zagwizdał po raz ostatni i druga z rzędu ligowa porażka Legii stała się faktem. To pierwszy taki przypadek w tym sezonie. Należy sądzić, że po tym spotkaniu wyczerpała się cierpliwość działaczy Legii do trenera Urbana.
- Znowu zaczynamy grać dopiero wtedy, jak stracimy bramkę. Nie tak to miało wyglądać. Wiedzieliśmy, że Polonia będzie starała się nas skontrować, a jednak nie potrafiliśmy zapobiec porażce. Musimy w końcu zacząć wygrywać, bo w drużynie jest potencjał. Na spekulacje prasowe nie zwracamy uwagi - mówił po meczu w rozmowie z Canal Plus kapitan Legii, Tomasz Kiełbowicz.
- Mieliśmy zagrać inaczej, ale z powodu problemów żołądkowych nie mógł dziś wystąpić Jakub Rzeźniczak. Było widać w moim zespole ślad pozostawiony po porażce z Odrą Wodzisław. Ta presja zeszła z zawodników dopiero po stracie gola. Wtedy pokazaliśmy co potrafimy, stworzyliśmy sytuacje, których niestety, nie udało się wykorzystać - tłumaczył porażkę Urban.

Byśmy zapomnieli - w warszawskiej ekipie zadebiutował dziś Chińczyk Dong Fangzhuo. Pierwszy zawodnik z tego kraju w naszej lidze, swoim występem dał wszelkie podstawy ku temu, aby sądzić, że będzie on jednym z wielu niewypałów transferowych Legii. Na boisku pojawił się w 69. minucie zastępując Radovica. I to chyba tyle w temacie opisu występu byłego zawodnika Manchesteru United.
SPRAWDŹ AKTUALNĄ TABELĘ EKSTRAKLASY
Polonia Bytom - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Marek Bazik (71).
Sędzia: Mariusz Trofimiec (Kielce). Widzów 4 000.
Polonia Bytom: Szymon Gąsiński - Peter Hricko, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, David Kotrys - Jacek Trzeciak (67. Miroslav Barcik), Jacek Kuranty, Marek Bazik, Tomasz Nowak, Marcin Radzewicz (88. Piotr Tomasik) - Maciej Bykowski (77. Vladimir Milenkovic).
Legia Warszawa: Jan Mucha - Tomasz Jarzębowski, Inaki Astiz, Jakub Wawrzyniak, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radović (69. Fangzhuo Dong), Maciej Iwański, Sebastian Szałachowski, Ariel Borysiuk (89. Piotr Giza), Maciej Rybus - Bartłomiej Grzelak.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2