Piłka nożna - Ekstraklasa
31/07/2009 - 23:52Lechia nadal rządzi w Trójmieście

Lechia Gdańsk pokonała Arkę Gdynia 2:1 w meczu pierwszej kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Derby Trójmiasta zgodnie z oczekiwaniami przyniosły ogromne emocje. Bohaterem meczu został Krzysztof Piątek, który strzelił obydwie bramki dla gdańskiej drużyny.
Wielkie derby Trójmiasta na inaugurację sezonu ekstraklasy to ogromne wydarzenie. W piątkowy wieczór nikt nie miał wątpliwości, że będzie to wspaniałe widowisko.
- Cieszę się, że Ekstraklasa startuje już w piątek, dodatkowo motywuje nas mecz otwarcia – mówił przed meczem Tomasz Kafarski, trener Lechii Gdańsk. – Przygotowywaliśmy się do tego sezonu bardzo wytrwale i wierzę, że na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Kibiców proszę o gorące wsparcie i jednoczesne skupienie się przede wszystkim na aspekcie sportowym widowiska – dodał Kafarski. W ubiegłym sezonie Lechia dwukrotnie pokonała Arkę. Najpierw w Gdyni zwyciężyła 0:1, a kilka miesięcy później na własnym stadionie 2:1.
Kapitan Lechii Karol Piątek nie ukrywał, że chce ponownie poczuć smak zwycięstwa w derbach. - Mamy świeżo w pamięci ostatnie triumfy w derbach i nie ukrywam, że wszyscy marzymy, żeby ponownie poczuć atmosferę zwycięstwa w nadchodzącym pojedynku. Wierzę, że kibice będą w piątek z nami. W imieniu swoim i kolegów mam nadzieję, że stworzymy dobre widowisko dla kibiców, a wszystkie sprawy pozasportowe nie będą nas tego dnia interesować – mówił przed spotkaniem Piątek.
Obie ekipy do spotkania przystąpiły bardzo zmobilizowane. Gospodarzy do gry zagrzewała kilkunastotysięczna publiczność, która przez całe spotkanie nie ustawała w ogłuszającym dopingu.
Już pierwsze minuty przyniosły ogromne emocje na boisku, jednak to Lechici przeważali w akcjach pod bramką Andrzeja Bledzewskiego. W 6. minucie bliski strzelenia gola był Piotr Wiśniewski, jednak jego strzał głową pewnie wybronił bramkarz gości. Kilka minut później trybuny stadionu przy ulicy Traugutta zamarły. Głupi błąd popełnił Hubert Wołąkiewicz, który stracił piłkę na rzecz Tadasa Labukasa. Litwin natychmiast wypatrzył wbiegającego Marcina Wachowicza, który mądrym strzałem zaskoczył Mateusza Bąka. Ta sytuacja wpłynęła mobilizująco na piłkarzy Lechii. Na efekty nie trzeba było długo czekać.
W 24. minucie Ivans Lukjanovs wykonywał rzut wolny. Piłkę otrzymał Karol Piątek, który z kilkunastu metrów posłał piłkę w stronę bramki Bledzewksiego. Sytuację ratować chciał jeszcze Robert Bednarek, ale zabrakło mu kilkudziesięciu centymetrów do wybicia piłki. Lechia od tego momentu zaczęła w pełni dominować na boisku. Kilka ładnych strzałów oddali m.in. Kaczmarek, Nowak i Surma.
Tuż przed końcem pierwszej połowy meczu Robert Bednarek bezlitośnie skosił w polu karnym Łukasza Surmę i sędziemu Szymonowi Marciniakowi nie pozostało nic innego, jak podyktować "jedenastkę". Pewnie zamienił ją bramkę Karol Piątek.
Obraz gry w drugiej połowie nie zmienił się. Lechia nadal częściej utrzymywała się przy piłce. W 48. minucie znakomitą okazję na podwyższenie wyniku meczu miał Marcin Kaczmarek, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Andrzejem Bledzewskim. Lepszy jednak w tym pojedynku okazał się golkiper Arki.
Gospodarze kontrolowali przebieg gry do samego końca, raz po raz stwarzając groźne sytuacje pod bramką Arki. Ostatecznie przy wielkiej radości dwunastu tysięcy kibiców, Lechia pokonała Arkę 2:1.
Po meczu powiedzieli:
Filif Burkhardt (Arka Gdynia): - Zostawiliśmy na boisku sporo zdrowia. Zabrakło nam szczęścia. Myślę, że Mateusz Bąk wykonał dziś wielką robotę dla naszych rywali. Cóż, musimy podnieść głowy do góry i pokazać naszym kibicom, że chcemy dla nich dalej walczyć. Mam nadzieję, że w następnym meczu zdobędziemy komplet punktów. Przegraliśmy dziś przez własną głupotę, bo kilka piłek było straconych po niepotrzebnych błędach.
Mateusz Bąk (Lecha Gdańsk): - Nie czuję się bohaterem. Każdy zawodnik zapracował na ten sukces. Początek nie układał się po naszej myśli, ale mimo tego potrafiliśmy strzelić dwa gole i dowieść prowadzenie do samego końca. Cieszymy się, że kolejne derby mamy wygrane.
Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Marcin Wachowicz (4), 1:1 Karol Piątek (24), 2:1 Karol Piątek (45-karny).
Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Marcin Kaczmarek, Karol Piątek. Arka Gdynia: Bartosz Ława.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 12 500.
Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk - Krzysztof Bąk, Peter Cvirik, Hubert Wołąkiewicz, Arkadiusz Mysona - Piotr Wiśniewski (90. Maciej Rogalski), Łukasz Surma, Karol Piątek (73. Marko Bajić), Paweł Nowak, Marcin Kaczmarek - Ivans Lukjanovs (79. Paweł Buzała).
Arka Gdynia: Andrzej Bledzewski - Robert Bednarek, Michał Płotka, Maciej Szmatiuk, Łukasz Kowalski - Bartosz Ława, Lubomir Lubenow (80. Grzegorz Niciński), Adrian Mrowiec, Filip Burkhardt, Marcin Wachowicz (69. Przemysław Trytko) - Tadas Labukas.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0