Piłka nożna - Ekstraklasa
31/12/2009 - 09:22Lech chce sprzedać gwiazdę, której nie płaci

"Kolejorz" nie potrzebuje dłużej Semira Stilica, który w obecnych rozgrywkach jest daleko od rewelacyjnej formy z poprzedniego sezonu. Choć nie wiadomo ile oficjalnie chcieliby dostać za piłkarza działacze Lecha, to zdaniem menedżera Bośniaka nie ma on... dużych szans na odejście.
Zajmujący się interesami Stilica Miral Jaganjać twierdzi, że ma kilka ofert dla swojego klienta, ale nie ma szans, by doszło do zmiany barw klubowych, gdyż Lech chce zbyt dużych pieniędzy.
- Lech powinien puścić Stilicia za 1-1,5 miliona euro, ale obawiam się, że działacze z Poznania są na tyle chciwi, ze będą chcieli dużo więcej - powiedział Jaganjać "Super Expresowi".
Zdaniem menedżera 22-letniego zawodnika, Lech nie może mieć zbyt wygórowanych oczekiwań finansowych, bo "jest kryzys". Ale kryzys dotyczy głównie formy bośniackiego pomocnika.
Jeszcze w ubiegłym roku niemal wszyscy futbolowi eksperci zachwycali się postawą Stilica. Pomocnik Lecha Poznań był łączony z transferem do m.in. Celticu Glasgow i Rubina Kazań. Lech konsekwentnie odrzucał wszystkie oferty, gdyż działacze "Kolejorza" argumentowali, że piłkarz jest wart więcej niż 3 miliony euro. Teraz nikt za Stilica tyle nie da.
Sam piłkarz bardzo chętnie zmieniłby barwy klubowe. Także z powodu zaległości finansowych.
- Semir nie wszystko dostaje na czas, poślizgi sięgają 2-3 miesięcy - zdradza Jaganjać.
Poza tym Bośniak nie otrzymał nowego kontraktu, a co za tym idzie - podwyżki.
- O kontrakcie Stilicia z Lechem powiem tak: gdyby teraz Semir poszedł na przykład do Wisły Kraków, to dostałby tam sześć razy więcej niż w ma w Poznaniu - dodał menedżer piłkarza.
Więcej w "Super Expresie"








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1