Piłka nożna - Ekstraklasa
06/03/2010 - 14:38Jagiellonia goni Śląsk

Jagiellonia Białystok wygrała we Wrocławiu ze Śląskiem 2:1. Dzięki zwycięstwu podopieczni Michała Probieża awansowali z 13. na 11. miejsce w tabeli. Po dwóch latach ponownie na boisku ekstraklasy pojawił się Marcin Burkhardt.
Przed sobotnim spotkaniem trener Śląska Ryszard Tarasiewicz miał spory problem z zestawieniem linii pomocy, ponieważ oprócz pauzujących za kartki Sebastiana Dudka i Antoniego Łukaszewicza zabrakło także kontuzjowanego Krzysztofa Ulatowskiego. Przed Jagiellonią, która na wyjeździe nie wygrała od 32. spotkań, pojawiła się więc szansa na przełamanie fatalnej passy.
Początek spotkania był wyrównanym i pełnym walki widowiskiem. Już w 7. minucie piłka po strzale Tomasza Frankowskiego znalazła się w bramce Śląska, ale sędzia dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Trzy minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Maycon, ale trafił prosto w dobrze interweniującego Mariana Kelemena. Śląsk odpowiedział efektowną akcją Piotra Ćwielonga, który zwodem oszukał dwóch obrońców, podał do Łukasza Madeja, ale ten stojąc tyłem do bramki uderzył zbyt lekko.
W miarę upływu czasu ataki gości stawały się jednak coraz groźniejsze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 33. minucie przed polem karnym gospodarzy faulowany był Frankowski, a bramkę z rzutu wolnego mocnym strzałem po ziemi zdobył Jarosław Lato.
Po zmianie stron goście udokumentowali swoją przewagę drugim trafieniem, które śmiało może konkurować w walce o tytuł bramki kolejki. Po rzucie rożnym z lewej strony boiska, piłka trafiła na 12. metr do Remigiusza Jezierskiego, który strzałem z "woleja" pokonał bezradnego Kelemena. Szansy na zdobycie trzeciego gola nie wykorzystał natomiast Kamil Grosicki, któremu w 70. minucie udało się minąć Kelemena, ale za bardzo wypuścił sobie piłkę i bramkarz Śląska zdołał ją złapać.
Strata drugiej bramki zmobilizowała gospodarzy, którzy rzucili się do ataku. Kontaktową bramkę zdobył po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotr Celeban. W ostatnich minutach kibice mogli oglądać prawdziwe oblężenie bramki gości, którzy jednak bronili się bardzo mądrze i na wyrównanie wrocławianom zabrakło już czasu.
Po meczu powiedzieli:
Trener Jagiellonii Białystok Michał Probierz: Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie wygrywając na wyjeździe nie będziemy w stanie utrzymać się w ekstraklasie, dlatego cieszę się, że zespół wytrzymał presję i pokazał charakter. Od samego początku narzuciliśmy swój styl gry, ale szkoda tej niewykorzystanej sytuacji Kamila Grosickiego. Gdyby padła bramka, to spokojnie dowieźlibyśmy to zwycięstwo, a tak, zrobiła się nerwowa końcówka. Przy stracie bramki popełniliśmy błąd indywidualny, ale akurat dzisiaj obyło się bez poważnych konsekwencji, bo zdobyliśmy trzy punkty.
Trener Śląska Wrocław Ryszard Tarasiewicz: Nie wiem jak patrzą na to inne zespoły, ale uważam, że w naszej lidze bez względu na przeciwnika nie wolno przegrywać na własnym boisku. Zdarzają się takie mecze, ale mi ciężko to zaakceptować. Uważam, że Jagiellonia nie grała dużo lepiej niż Polonia Bytom w zeszłym tygodniu. W pierwszej połowie graliśmy z jakimś niepojętym dla mnie bagażem psychicznym, przegrywaliśmy większość pojedynków, dużo było błędów technicznych. Próbowaliśmy uratować remis, ale przy naszym obecnym potencjale ofensywny strata dwóch goli jest trudna do nadrobienia.
--------------------------------------------------------------------------
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:2 (0:1)
Bramki: Jarosław Lato 33., Remigiusz Jezierski 51., Piotr Celeban 78.
Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Krzysztof Wołczek, Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Mariusz Pawelec - Łukasz Madej, Dariusz Sztylka (Ż), Sebastian Mila, Amir Spahić (88. Przemysław Łudziński) - Piotr Ćwielong, Vuk Sotirović.
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski (Ż) - Thiago Rangel Cionek, Andrius Skerla, El Mehdi Sidqy, Alexis Norambuena - Rogerio Maycon (58. Kamil Grosicki), Hermes Soares , Rafał Grzyb, Jarosław Lato - Tomasz Frankowski (76. Marcin Burkhardt), Remigiusz Jezierski (68. Bruno Coutinho).








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0