Piłka nożna - Ekstraklasa
04/12/2009 - 13:41Hermes dla eurosport.pl: Nie zasługujemy na spadek

- Nie wygraliśmy od 31 meczów na wyjeździe, ale kiedyś musimy się w końcu przełamać. Wierzę, że właśnie w ten weekend. Mecz z Odrą to będzie takie zatoczenie koła. Przecież to akurat wygraną z nią dobrze zaczęliśmy sezon – mówi eurosport.pl Hermes Neves Soares.
Z Hermesem, pomocnikiem Jagiellonii, rozmawiał w Białymstoku Paweł Drażba
Na półmetku ligi Jagiellonia plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Spory niedosyt?
HERMES: Spory, bo gdyby nie te dziesięć ujemnych punktów na stracie rozgrywek, bylibyśmy w tabeli zdecydowanie wyżej, w górnej połowie tabeli. No, ale cóż – nie ma co płakać, a zakasać rękawy i walczyć dalej. Myślę, że swoją grą od początku sezonu udowodniliśmy, że jesteśmy niezłym zespołem. Nie zasługujemy na spadek z ligi.
Jesteście niezłym zespołem, ale tylko na własnym boisku. Na wyjeździe nie wygraliście od… 31 spotkań!
Nie jest tak, że na wyjazdach gramy jakoś tragicznie. Wiemy, że liczą nam już tą serię meczów bez zwycięstwa, ale musimy się w końcu przełamać. Nie wiem, czemu nie wygrywamy na obcych boiskach. Często rozmawiamy o tym na treningach. Nie gramy przecież źle, naprawdę.
W ten weekend czeka Was spotkanie z ostatnią drużyną w tabeli. Jeśli nie z Odrą Wodzisław, to chyba już z nikim na wyjeździe nie wygracie.
Mecz z Odrą to będzie takie zatoczenie koła. Przecież to akurat wygraną z nią dobrze zaczęliśmy sezon. Wierzę, że teraz też uda się dobrze zainaugurować rundę rewanżową. Wiemy, że Odra też ma swoje problemy. Musimy je wykorzystać.
Tylko czy jesteście w stanie wygrać w Wodzisławiu? W ostatnim meczu z Lechią Gdańsk w Białymstoku nie grzeszyliście formą.
Nie szło nam, ale ciężko jest grać, gdy przeciwnik broni się w jedenastu na własnej połowie. Mieliśmy swoje okazje, ale zabrakło ostatniego podania, strzału z dystansu. Po prostu wykończenia.
Pan w tym meczu zagrał jako ofensywny pomocnik. Zwykle na tej pozycji występuje Bruno, który z Lechią akurat pauzował za kartki.
Bardzo nam go brakowało. To zawodnik świetny technicznie, bardzo kreatywny. Trudno go zastąpić. O sile Jagiellonii nie świadczy jednak jeden zawodnik, a jedenastu. Jesteśmy kolektywem, zespołem.
Na początku sezonu był Pan najlepszym piłkarzem Jagiellonii. Teraz jednak wyraźnie spuścił Pan z tonu.
Zgodzę się, że forma nie jest tak wysoka, jak na początku sezonu. Na pewno nie jestem jednak kulą u nogi Jagiellonii. Zresztą, tak jak mówiłem, to, że akurat ja jestem w słabszej dyspozycji, nie powinno mieć większego wpływu na grę naszego zespołu. Nie gram bowiem sam, a z dziesięcioma kolegami.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0