Piłka nożna - Ekstraklasa
30/12/2009 - 08:50Chcą go Wisła i Lech, ale... on nic nie wie

Ma 26 lat, występował w 2. Bundeslidze i poważnie zainteresowane jego zatrudnieniem są Lech Poznań oraz Wisła Kraków. Ale Białorusin Witalij Rodionow, aktualnie występujący w BATE Borysów... nie wie nic o jakichkolwiek ofertach z polskich klubów. - Może nie jestem na bieżąc - zastanawia się.
Zarówno Wisła Kraków jak i Lech Poznań potrzebują bramkostrzelnego napastnika. Od kilku tygodni mówi się, że właśnie 26-letni Białorusin znalazł się na celowniku czołowych klubów Ekstraklasy. Sam Rodionow, nie ma o tym... najmniejszego pojęcia.
- Może nie jestem na bieżąco, może ktoś zgłosił się po mnie do mojego klubu... W najbliższych dniach zorientuję się, jak sprawa wygląda - powiedział zawodnik Bate Borysów.
Czy piłkarz, który jeszcze w ubiegłym sezonie grał w 2. Bundeslidze w zespole Freiburga, jest zainteresowany przeprowadzką do Polski?
- Jestem otwarty na propozycje. Do tej pory nie myślałem o tym zbyt dużo, ale jeśli któryś z czołowych polskich klubów złoży mi ofertę, to na pewno ją rozpatrzę - stwierdził Rodionow.
Nieoficjalnie mówiło się, że pozyskanie bramkostrzelnego Białorusina będzie kosztowne. Wymieniało się kwotę miliona euro.
- Nie wydaje mi się, by trzeba było zapłacić za mnie aż tyle. Wprawdzie BATE ma prawo ustalić taką cenę, jaką będzie chciało, ale ten klub nie sprzedaje piłkarzy za tak duże pieniądze - stwierdził.
Ile zatem może kosztować Rodionow?
- Moim zdaniem może mnie kupić za kilkaset tysięcy euro - uważa.
Więcej w "Super Expresie"








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0