Piłka nożna - Ekstraklasa
24/04/2009 - 23:55Wisła liderem, Brożek liderem!

"Biała Gwiazda" wygrała w Krakowie z Górnikiem Zabrze 3:1. Wygrała zgodnie z planem, choć nie bez problemów, bo to goście pierwsi wyszli na prowadzenie. Dwie bramki strzelił Paweł Brożek, który z 16 golami w klasyfikacji najskuteczniejszych piłkarzy ekstraklasy zrównał się z Takesure Chinyamą.
Dla 26-letniego napastnika Wisły był to pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce od 14 marca, gdy na boisku w Bełchatowie nabawił się kontuzji kolana. Kilkutygodniową absencję najlepszego zawodnika "Białej Gwiazdy" wykorzystał snajper Legii, który wyprzedził go w wyścigu po koronę króla strzelców. Brożek jednak szybko się wykurował i wrócił do walki. Mecz z Górnikiem pokazał, że po kontuzji nie ma już śladu.
- Kto będzie królem strzelców? Albo Paweł Brożek, albo Takesure Chinyama - śmiał się po meczu napastnik Wisły. Gole strzelone Górnikowi dały krakowianom dwa fotele lidera - tabeli i klasyfikacji strzelców. Wisła i Brożek będą w nich przynajmniej do klasyku 25. kolejki Legia Warszawa - Lech Poznań.
Oba wyczyny nie przyszły wiślakom łatwo. W 14. minucie Mariusza Pawełka pokonał Adam Banaś. Stoper Górnika wykorzystał błąd swoich rywali po fachu, którzy liczyli na to, że sędzia odgwiżdże faul na Marku Zieńczuku. Arbiter puścił jednak grę, a osamotniony w polu karnym Banaś niczym rasowy napastnik "zgasił" piłkę, dał jej się lekko odbić od murawy i huknął tuż przy słupku.
- Niby dominowaliśmy, niby mieliśmy sytuacje, ale piłka nie chciała wpaść do bramki - mówił o pierwszej połowie Paweł Brożek. Odpowiedź rozdrażnionych wiślaków przyszła po kwadransie. "Biała Gwiazda", która od początku nadawała swoje tempo, wyrównała dzięki Brożkowi. Asystę mógłby sobie zapisać Junior Diaz, po którego atomowej główce Damian Gorawski wybijał piłkę z linii. Brożek był tam, gdzie być powinien, i z trzech metrów dokonał z półobrotu egzekucji.
Drużyna Henryka Kasperczaka, który do Krakowa przyjechał między innymi z byłymi wiślakami Damianem Gorawskim i Pawłem Strąkiem, w drugiej połowie gasła w oczach. Przestała dotrzymywać kroku gospodarzom, co było efektem dwóch szybko wymuszonych zmian. Najpierw z gry wypadł Banaś, pięć minut przed przerwą dołączył do niego Gorawski. To znacznie zmniejszyło Kasperczakowi pole manewru.
Czeski bramkarz Górnika Michal Vaclavik i tak trzymał się dzielnie. Miał też sporo szczęścia, bo tylko w pierwszych 45 minutach trzy razy ratowała go poprzeczka. Po przerwie mógł jeszcze wycałować słupek. Zabrzanie dali za wygraną dopiero w 72. minucie, gdy sprytem w polu karnym wykazał się Rafał Boguski. Losy rozstrzygnął Paweł Brożek, punktując po raz drugi.
- Może w drugiej połowie nie stwarzaliśmy tyle sytuacji, ale wykorzystaliśmy połowę z nich. Nie ma co wybrzydzać - mówił 26-latek, który piątkowym występem przypomniał o sobie Leo Beenhakkerowi. Niedzielny hit ekstraklasy Lech - Legia obejrzy w spokoju. - Chciałbym, żeby był remis, ale bramkowy - powiedział.
Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Adam Banaś (14.), 1:1 Paweł Brożek (29.), 2:1 Rafał Boguski (72.), 3:1 Paweł Brożek (83.)
Wisła: Mariusz Pawełek - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Antonio Marcelo, Piotr Brożek - Patryk Małecki (62. Piotr Ćwielong), Junior Diaz (69. Tomas Jirsak), Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk (69. Wojciech Łobodziński Ż) - Paweł Brożek, Rafał Boguski
Górnik: Michal Vaclavik - Mariusz Magiera, Adam Banaś (34. Maris Smirnovs), Michał Pazdan, Grzegorz Bonin - Przemysław Pitry (75. Dariusz Kołodziej), Adam Danch, Mariusz Przybylski, Paweł Strąk, Damian Gorawski (40. Dawid Jarka) - Robert Szczot
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 13 200








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0